– Jaskier! Nie śpij w siodle! – Ja nie śpię. Ja twórczo myślę! (A. Sapkowski)

Są czasami takie dni, kiedy nic się człowiekowi nie chce. Nic totalnie. W ten stan wpada chyba większość ludzi w ciągu pierwszych dni pracy po Świętach czy po urlopie. Krążąc myślami po zielonej łączce automatycznie sprawdza się maila, rozmawia ze współpracownikami, przekłada papiery. I co chwilę zerka na zegarek, w nadziei, że minuty nie będą płynąć tak nieubłaganie wolno. W ten stan swoistego letargu wbija się od czasu do czasu wibrujący dźwięk dzwonka telefonu, co zmusza nas do przejawienia jakiejś aktywności i podniesienia słuchawki. Mnie dopadła teraz śpiąca odmiana letargu - oczy same mi się zamykają, usta otwierają do ziewania, głowa opada w sposób niekontrolowany. Ta odmiana jest chyba najbardziej popularna - dopada studentów w trakcie nudnych wykładów, pracowników na przydługim zebraniu i tak dalej. Z chęcią bym się teraz pierdyknęła spac, chociaż na 15 minut. O proszę: "15-minutowa popołudniowa drzemka zwiększa naszą produktywność o 35 proc., kreatywność o 40 proc. i aż o 50 proc. umiejętność podejmowania decyzji" (za: http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90439,3688817.html). Jestem tego żywym przykładem :D No ale na razie mogę zapomnieć o luksusie snu, pozostaje mi "twórczo myśleć" ;) No chyba, że zniknę na 15 minut w toalecie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TALK TO ME :D

Blogging tips