LOTD: Tucks & ruffles / Zakładki i marszczenia

Dzisiaj strój biurowy, urozmaicony zakładkami na spodniach i marszczonymi bufkami przy rękawach koszuli. No i żeby nie było nudno - botki z kwiatem :D
Today I present you my outfit to the office, trousers with folds and shirt with ruffles. And that it was not boring - shoes with a flower: D


 
 
 shirt - Kookai
trousers - Top Secret
shoes - Genetic

10 komentarzy:

  1. Świetne spodnie. W ogóle super strój. Wyglądasz odjazdowo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie Ci w czerwonym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna koszula!
    Spodnie też fajne, szkoda, że nie mogę sobie na takie pozwolić. Biodra ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy zestaw,ale brakuje mi "kropki nad i"-mam tu na myśli,że pasowałaby do tego zestawu chusta z cienkiej lejącej tkaniny,albo w odcieniu czerwieni,względnie zebra czerwono-czarna.
    Najlepiej moim zdaniem sprawdziłoby się tu wiązanie w stylu ascott,chociaż zwykłe fularowe też nie byłoby złe ;-).

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyglądasz w tych spodniach, a butki cudne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym chusty nie ryzykowała. Przy zakładanym dekolcie i marszczeniach na bluzce chusta byłaby (moim zdaniem, oczywiście) przesadą. Jeśli miałabym dodawać jakiś akcent na górze kompozycji, byłby to prosty, geometryczny czarny wisior w dekolcie.

    A w ogóle, zamierzałam napisac, że znów moje ulubione zestawienie kolorystyczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubię zarówno te spodnie, jak i koszulę, no i tak jak Sabbath, uwielbiam to zestawienie kolorystyczne :) W ogóle uwielbiam czerwień, a kiedyś się jej bałam O_O Można powiedzieć, że dojrzałam do czerwieni :D Do marszczeń zresztą również - kiedyś tego typu "udziwnienia" były w mojej garderobie nie do przyjęcia. A co do chusty, to też mi ona jakoś tu nie pasuje, wolałabym faktycznie jakiś wisior. Może dlatego, że nie nawykłam do chust czy szali w stroju codziennym, jeżeli już to pod płaszcz czy kurtkę :) Zwłaszcza, że ostatnio pogoda nad morzem mnie nie rozpieszcza i rano bez szalika ani rusz...

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy21:18

    Spodnie pasują do Twojej figury. Jednak wybrałabym do nich trochę inne buty..
    Kolor bluzki Ci pasuje... Ale jej fason... Straciłaś w niej swoją talię. Nie zbyt dobre połączenie. dobrałabym do niej raczej ołówkową spódnicę, żeby odsłonić Twoj duży atut, którym są nogi. Jest nieźle. będę obserwować.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm, muszę w końcu zestawić tą koszulę z ołówkową spódnicą, jak się tak ubiorę to pokażę zdjęcia na blogasku :) Dziękuję za komentarz :)

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips