Photo session: GaGa, ulala :D

Ostatnie dni są jak jazda bez trzymanki na pędzącej karuzeli :D Robię makijaże do pewnego teledysku, i po pierwszej pracy pędzę do drugiej, wracam do domu, śpię, wstaję, idę do pracy, w tzw. międzyczasie coś przekąszę :D Ale ja lubię takie szaleństwo :p A w poprzedni weekend zrobiliśmy z Krzyśkiem i Martyną super sesję :) Wymyśliłam obwiązanie Martyny bandażem, jak gorset, Krzysiek dodał zapinki, i już mieliśmy koncepcję, ale czegoś mi brakowało. I nagle spłynęło na mnie olśnienie - obwiązałam głowę modelki bandażem, dałam do ręki szklankę z Pepsi, ustawiłam, powiedziałam o co kaman, Krzysiek zrobił fotkę i oto jest: moje ulubione zdjęcie! Poprosiłam też Martynę, by pokrzyczała :D Krzysiek to pięknie sfotografował i poczarował w Photoshopie i ja osobiście jestem zachwycona efektem ^_^ A Wam jak się podoba?
The last days are like riding without holding the handlebars on the rushing merry-go-round :D I'm doing makeup for a music video, and after the first job I rush to the other, then I come home, sleep, get up, go to work, in the meantime I snack something :D But I like this madness :p And last weekend we did with Chris and Martyna super photo session :) I invented bandaging Martyna, like a corset, Chris added clips, and we had already the idea, but something was missing. And suddenly an inspiration fell over me - I bandaged the head of the model, I gave the glass of Pepsi to the hand, I placed, I described my idea, Krzysiek took a photo and here it is: my favorite picture! I also asked Martyna to shout :D Chris took photos and do some magic in Photoshop and I personally am delighted with the result ^_^ And how you like it?

Backstage :D

16 komentarzy:

  1. Anonimowy13:14

    no i wyszła mumia:) mozna było jeszcze tej pani zabandażowac twarz i zostawić otwór na słomkę;) Nie wiem jakie jest przesłanie tej sesji, jakies wspomnienia ze szpitala może.

    OdpowiedzUsuń
  2. swietnie wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. całkiem nieżle Ci poszło!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna sesja!!! :)))
    tak grrrrrroźnie jakoś...
    i bardzo, ale to bardzo podobają mi się te usta!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. tak psychodelicznie wyszło ;p fajne zdjęcia, równiez te z backstage'a :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialna sesja, brawa wielkie dla całej ekipy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezwykle intrygujące:)
    W sprawie lenistwa - piątka przybita;)
    Uśmiałam się z bobslei:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia są super. Bardzo fajny pomysł. Zapraszam do mnie - czeka mała niespodzianka aniajura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. @all: dziękuję za komentarze :* Miło mi, że się sesja spodobała i ślę buziaki w imieniu całej ekipy :)

    Niniejszym informuję na forum publicznym, że sesja nie ma żadnych konotacji szpitalnych, z tego prostego powodu, że nigdy w szpitalu nie przebywałam dłużej niż trwa czas odwiedzin ;) Całość raczej przywodzi mi na myśl Lady Gagę, co zaznaczyłam w tytule posta :) Może jestem trochę pomylona, ale dla mnie jest to pozytywne szaleństwo :D

    OdpowiedzUsuń
  10. no proszę jaki efekt :D super! i te zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwsze zdjęcie jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Totally freaky! Great!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. @all: dziękuję pięknie :* :* :*

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips