Review & swatches: Inglot eyeshadows - blues

Ciągle pozostaję przy niebieskim, ale tym razem będzie o kosmetykach. Dzisiaj kolejna odsłona cieni Inglot - odcieni niebieskiego mam mniej niż fioletów, ale uwielbiam wszystkie! Zobaczcie, jakie mają piękne i nasycone barwy!
Still remain in the blue, but this time will be about cosmetics. Today, the next edition of Inglot eyeshadows - shades of blue I have less than violets, but I love them all! See, what beautiful and bright colours they have!
Dla niektórych niebieskie cienie są kiczowate, ale wg mnie umiejętnie użyte i dopasowane do urody wyglądają pięknie, a ciemne granaty są doskonałe do smokey eyes. A Wy jak sądzicie?
For some blue shadows are kitschy, but according to me competently used and fitted to the beauty they look beautiful, and navy blues are excellent to smokey eyes. And what do you think?

415 pearl
Intensywny, nasycony turkus. / Intense, saturated turquoise.

67 amc
Burzowy granat z nutką fioletu. / Stormy dark blue with a hint of violet.

426 pearl
Głęboki lazurowy. / Deep azure.

428 pearl
Atramentowy z niebieskim połyskiem. / Ink with the blue sheen.

Cienie Inglota są doskonałe jakościowo, nie mam im nic do zarzucenia. Więcej przeczytacie przy fioletach...
Inglot eyeshadows are excellent quality, I have nothing to reproach them. More you will read by purples...

12 komentarzy:

  1. 67 jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne kolorki ale ja jednak wolę matowe cienie do powiek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne kolory! Chciałabym zobaczyć efekt końcowy jak z nich coś wyczarujesz na oczach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. 426 i 428 mam i są śliczne! Genialne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  5. ładne, 428 podoba mi się najbardziej ;) i też nie uważam, żeby niebieski na powiekach był kiczowaty - ale wszystko zależy od odcienia i urody

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne te kolory, jakoś najczęściej w Inglocie kupuję cienie matowe, ale teraz widze ze to błąd :) muszę jeszcze raz przeglądnać paletę barw, bo te kolory są cudne :)pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  7. Inglot ma naprawdę fajne cienie, inne kosmetyki zresztą też są fajne :D Używałam niebieskości na sesjach zdjęciowych, postaram się zrobić jakiś makijaż, może w weekend się uda ten lub następny :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Grafika google przekierowała mnie do Ciebie kiedy szukałam swatchy jednego z inglotowych cieni, przewijam szybko... ale coś mignęło mi w nagłówku, jakby twarz znajoma. Yennefer! Anul3k z Wizażu pozdrawia :) Zdążyłam już trochę dorosnąć i w międzyczasie zostać fanką Sapkowskiego; zawsze kiedy czytam o pewnej czarnowłosej czarodziejce, przypomina mi się jedna z zielonym nickiem i wiedźmińskim cytatem w podpisie ;)
    (A cień 428 uwielbiam.)

    OdpowiedzUsuń
  9. Helou, ale niespodzianka, fajnie że na mnie wpadłaś :D :D :D Uwielbiam takie spotkania "po latach", te wirtualne też :D Ja już prawie wcale nie bywam na wizażu, tylko od czasu do czasu zaglądam, więc część znajomości umknęło... Szkoda... A Sapka niezmiennie uwielbiam i polecam, i cienie Inglota też :D Zaglądaj częściej, zapraszam! A ja po pracy oblukam twojego bloga, zapowiada się fajnie :D
    Ściskam mocno, Yenn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam farta do spotykania wizażanek w internetach! Sama też już tam raczej nie zaglądam.
      Własnie skończyłam pięcioksiąg i teraz Sezon Burz woła z półki. Chłopak-maniak nabył już w przedpremierze, ale chwilowo z lekturami muszę dać sobie na wstrzymanie. Zacznę chodzić na wykłady, to i może książki czytać będę :P

      Usuń

TALK TO ME :D

Blogging tips