Photo session: first time ;)

W marcu poprzedniego roku robiłam makijaż do sesji zdjęciowej Oliwii Ziółkowskiej. Modelką była Ania. Korzystając z dobroci Oliwki też zrobiłam trochę zdjęć, które oto Wam prezentuję. Można powiedzieć, że był to mój fotograficzny debiut :D
W ogóle cała sesja była szalona :D Najpierw zaczęła psuć się pogoda… Zdjęcia miały być robione w plenerze – na tle ciekawych graffiti na pobliskim osiedlu i na nieczynnym rynku. Na osiedlu okazało się, że teren gdzie zaplanowane były zdjęcia okazał się być ogrodzony i zamknięty na cztery spusty :/ Pokonanie ogrodzenia nie byłoby zbyt trudne, ale zauważyłyśmy monitoring i psa… Całe szczęście na bramie wisiał numer telefonu do właściciela. Nie zastanawiając się długo, zadzwoniłam do niego, i o dziwo nie zostałam potraktowana z tzw. buta (była sobota), jak to zwykle traktuje się bezczelnych, obcych natrętów. Pan Czarek ochoczo zgodził się na udostępnienie nam terenu do sesji, a gdy usłyszał, że w tym momencie stoimy pod bramą stwierdził, że za 4 minuty będzie na miejscu O_O Było to o tyle dziwne, że w trakcie rozmowy w tle rozlegał się stukot kół, tak jakby pan Czarek znajdował się w pociągu… Byłam pełna powątpiewania, dziewczyny również, ale postanowiłyśmy cierpliwie poczekać. Ku naszemu zaskoczeniu i radości Pan Czarek przyjechał, ale jak… Przyjechał samochodem z praktycznie gołą obręczą koła, bez opony, a raczej z jej flakiem, który rytmicznie walił o jezdnię – dźwięk przypominał stukot kół pociągu :D Uwierzcie mi, bardzo trudno było zachować powagę i nie parsknąć śmiechem :D :D :D Niemniej, mimo coraz bardziej psującej się pogody, zrobiłyśmy trochę zdjęć i przeniosłyśmy się na zamknięte targowisko. Całe szczęście było już zbyt późno i zbyt zimno na handel, więc miałyśmy cały teren dla siebie. No może nie tylko dla siebie – towarzyszyła nam para kotów, które w pewnym momencie zabrały się intensywnie za przedłużanie gatunku :D :D :D Jak to się mówi – z naturą nie wygrasz, więc na tym zakończyłyśmy zdjęcia :D
Jak widzicie, sesja była pełna przygód i niespodziewanych zwrotów akcji :D Pokażę Wam kiedyś śmieszniejsze zdjęcia bekstejdżowe, a teraz zapraszam do obejrzenia moich marnych fotograficznych prób. Mam nadzieję, że jeżeli zdjęcia nie przypadną Wam do gustu, to chociaż makijaż się spodoba :) Zdjęcia Oliwii możecie zobaczyć TUTAJ!

Modelka: Anna Gad
Makijaż i zdjęcia: Dominika Dąbrowska
Fryzura: Magdalena Krawczyk-Panfil

5 komentarzy:

  1. Fajnie opisana sesja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło mi, że się wszystko podoba - zdjęcia, makijaż, nawet opis :)

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips