Wspomnień czar...

Wspomnienia wspomnienia wspomnienia... Sesja zdjęciowa, którą Wam dzisiaj pokażę, była jedną z moich pierwszych :) Mam do niej szczególny sentyment - to była wiosna 2009 w Poznaniu, gdzie uczyłam się zawodu wizażystki w szkole wizażu i stylizacji Beauty Art. Malowałam moją koleżankę Anię, dzień był nadspodziewanie ciepły i słoneczny, atmosfera świetna, sesja plenerowa udana, a ja czułam się niesamowicie lekko i beztrosko i bardzo na swoim miejscu ^_^ Mam kilka takich życiowych chwil-perełek do niezapomnienia, które przywołuję, gdy jest mi smutno i źle albo gdy muszę się postawić do pionu. Ten dzień to właśnie taka perełka :) Na razie zerknijcie na zajawkę - kolaż zdjęć bekstejdżowych z malowania i przygotowań do sesji oraz moje wspólne z Anią, ulubione ujęcie bekstejdżowe z pleneru. Właściwe zdjęcia z sesji i metamorfozę Ani pokażę w następnym poście :)

3 komentarze:

  1. fajnie tez bym chciała pójść do szkoły wizazu. Na razie maluje siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. swietna sprawa ;) także maluje na razie tylko siebie) i pewnie an tym się skonczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny, ja przez kilka lat malowałam sama siebie, potem trochę kobietki z rodziny i znajome, aż w końcu udało mi się spełnić marzenie, by uczyć się w szkole wizażu :) Naprawdę świetne doświadczenie! Tak więc życzę Wam powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips