Wszystkiego najlepszego, pani Joanno!



Dziś będzie post książkowy ;) Pani Joanna Chmielewska kończy dziś 80 lat. Znacie książki Chmielewskiej? Ja wychowałam się na jej kryminałach, są one nierozerwalnie związane z moim dzieciństwem. Były przyczyną niepohamowanych ataków dzikiego śmiechu, które dochodziły z mojego pokoju i zakłócały spokój innych domowników. Były przyczyną bólu szczęki ze śmiechu i łez radości płynących po buzi. Były przyczyną gorących z emocji policzków i wypieków na twarzy. Są przyczyną mojego trochę nietypowego poczucia humoru i abstrakcyjnego zmysłu komizmu i groteski ;) Jak można się domyślać z poprzednich zdań, nie są to typowe kryminały, ale raczej książki humorystyczne z rysem kryminalnym albo, jak je nazywają Rosjanie, kryminały ironiczne. Wiadomo, że nie każdemu będą się podobać, nie każdemu przypadnie do gustu specyficzny i charakterystyczny styl pani Joanny, ale gorąco zachęcam do dania im szansy :)
Ja osobiście uwielbiam książki Chmielewskiej i do tej pory do nich wracam, są antidotum na wszelkie smutki rzeczywistości. Wszystko czerwone, Lesio, Całe zdanie nieboszczyka, Klin, Boczne drogi, Wyścigi, Krokodyl z kraju Karoliny, Romans wszechczasów i wiele wiele innych… Być jak Janeczka (z serii o Janeczce i Pawełku) albo Tereska (i Okrętka), to było niespełnione marzenie rozkochanej w kryminałach Chmielewskiej dziewczynki. Mieć interesujące życie, takie na 7 tomów autobiografii… ;)
Kto nie zna książek Joanny Chmielewskiej niech w te pędy biegnie do biblioteki albo księgarni, wypożycza/kupuje i zabiera się do lektury :) Rozrywka gwarantowana! Ja właśnie zaczynam czytać najnowszy tom autobiografii :) Początkującym przygodę z Chmielewską polecam rozpocząć od Wszystko czerwone lub Całe zdanie nieboszczyka (chociaż inne wymienione przeze mnie wcześniej tytuły też są godne polecenia), dzieciom polecam podsunać serię o Janeczce i Pawełku. Nie polecam zaczynać od najnowszych pozycji, które niestety nie mają już tego „klimatu” i nie są już tak dobre, i mogą do Chmielewskiej zniechęcić… Najnowsze książki trochę rozczarowują, zwłaszcza „starych” czytelników ;) Niemniej Chmielewską warto poznać i się w niej zakochać ;) Kto kocha książki Chmielewskiej palec do budki!!!

10 komentarzy:

  1. też znam te niekontrolowane wybuchy śmiechu, po których do pokoju zaglądała mama i widząc mnie z książką w ręku pytała "co ty sie tak cieszysz?", no jak to, czytam kryminał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam :D Zwykle kończyło się na wymownym pukaniu w czoło i prośbą o trochę bardziej ciche rechotanie :D

      Usuń
  2. Uu, seria o Janeczce i Pawełku to były moje ulubione książki w dzieciństwie, najukochańsza to Wielkie Zasługi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Skarby :D A później Większy kawałek świata z Okrętką i Tereską ^_^ Do tej pory do nich wracam, choć już stara baba jestem :D

      Usuń
  3. Książki pani Joanny czytam od niedawna, ale jestem oczarowana. Całe zdanie nieboszczyka to mój typ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Wszystko czerwone i Lesia czytałaś? :D

      Usuń
  4. moja mama w dzieciństwie kilka razy podkładała mi pod nos książki Chmielewskiej ale jakoś nie moggłam sie przekonać, dopiero od niedawna czytam, ostatnio skończyłam "Boczne drogi" przy których kilka razy zdarzyło mi się parsknąć śmiechem w tramwaju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Boczne drogi Ci się podobały, to polecam Studnie przodków, również z rodziną pani Joanny :)

      Usuń
  5. Znam, uwielbiam!Chyba wszystkie Jej książki przeczytałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba tylko Bonifacego nie przeczytałam :p

      Usuń

TALK TO ME :D

Blogging tips