Zdrowo jeść: mięta nie tylko modna, ale i smaczna czyli zioło na talerzu ;)

Dzisiejszy i wczorajszy obiadek wg przepisu Karoliny Magnowskiej, właścicielki Studia Fotograficznego Deber. Pychotka, niezwykła dzięki dodatkowi mięty, która nadaje potrawie niespotykanego smaczku :) W dodatku prosta do przyrządzenia. Dzięki Karola za super pomysł :* Dzielę się dalej :D 
"Dla dwóch osób: 
- 4 podudzia kurczaka (mogą być piersi pocięte wzdłuż), pałki.. itp. 
- pół butelki keczupu 
- 2 kostki rosołowe 
- 2 torebki mięty (herbaty miętowej) 
Wkładamy podudzia (najlepiej bez skóry) do naczynia żaroodpornego. Wlewamy keczup, wrzucamy kostki, rozrywamy torebki mięty i wsypujemy do środka - tak te farfocle, dolewamy wody aby zakryć mięso. Im mniej wody tym sos jest bardziej gęsty i smak silniejszy. Ja daję więcej wody, bo potem sobie ten sos z chlebem jem na kolację.. Do piekarnika i na 40 minut.." 
Ja robiłam wersję na dwa obiady dla dwóch osób, czyli na cztery porcje :) Zamiast podudzia dałam prawie kilo skrzydełek, keczup łagodny, ale żeby było ostrzej to doprawiłam tabasco. Najpierw wymieszałam sos, do którego wrzuciłam skrzydełka. Piekłam dłużej. W czasie pieczenia zapach był obłędny ^_^ Ten sosik doprawiony miętą, niebo w gębie. Aha, mięty dałam trzy torebki :D Chociaż ostrzegam, że mięta usprawnia trawienie, więc osoby z delikatnym żołądkiem nie powinny z ta miętą przesadzać ;) Karola poleca z młodymi ziemniaczkami, ja zrobiłam z ryżem i z sałatką ^_^ Polecam, przepis nieskomplikowany, niewymagający nakładu pracy i stania przy garach, a efekt pyszny :)

7 komentarzy:

  1. sałatka wygląda bardzo apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda pysznie :) ja uwielbiam pić miętę, najchętniej z biedronki mięta z gruszką lub jabłkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to katusze ogladac w nocy takie zdjecia gdy czlowieka tak bardzo ciagnie d lodowki a wie ze nie moze! aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jak Dr House jestem zagorzałą fanką herbaty miętowej, mogę ją pić bez przerwy a Ty jeszcze mnie kusisz takimi pysznościami z miętą....

    OdpowiedzUsuń
  5. Zrobiłam się głodna! :)
    Pięknie to wszystko wygląda! Miętę uwielbiam w ciastkach owsianych!

    Buziaki,Magda
    PS.Zapraszam do siebie na nową notkę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie do końca to samo, ale kiedyś do zupy przez pomyłkę, zamiast suszonej pietruszki dodałam suszoną miętę... Mina po spróbowaniu obiadu była niewyjściowa - wydawało mi się, jakby ktoś dodał pasty do zębów do zupy. Od tamtej pory z miętą nie eksperymentują - jeśli już, to tylko w słodkiej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips