Weekend w stolycy ;)

Dosyć rzadko bywam w stolicy. Niestety... Jednak w moim przypadku wyprawa do Warszawy nie jest takim łatwym przedsiewzięciem, jakby się wydawało, zwłaszcza gdy podróżuje się polską koleją ;) W sumie jeszcze nigdy nie byłam w stolicy czysto turystycznie, zawsze w biegu, bez okazji do zwiedzania i włóczenia się po mieście bez celu. Muszę to nadrobić, kiedyś... ;) Ale znalazłam chwilę czasu na zakupy i na pomęczenie mojego Bartka o zdjęcia - komórką, bo nie chciało mi się targać ze sobą lustrzanki :p 
W ogóle ostatnie dni spędziłam bardzo intensywnie i nie miałam czasu na blogowanie :D Sprzątanie, pakowanie się, pieczenie 3 (!) ciast (marchewkowe, pleśniak, placek z rabarbarem ^_^), oglądanie meczy wspólnie z przyjaciółmi. Mimo urlopu, w tzw. międzyczasie zdążyłam uszczęśliwić klientkę podobno bardzo fajnym makijażem ;) Odpoczęłam dopiero w pociągu, jeżeli można tak powiedzieć o podróży od 4.30 do 13.00 w ścisku i upale :D
W Warszawie panuje fajna, międzynarodowa atmosfera. Strefa kibica praktycznie od rana do późnej nocy tętni życiem. Fanzone jest kolorowa i głośna, wszędzie widać symbole Euro2012, które nota bene są całkiem przyjemne dla oka :)
Cała Polska kibicuje naszej drużynie :D Polska gooolaaaa!!!!!!!!
Jak widać stolica nastroiła mnie na kolory :D Spodnie z H&M, bluzka z Mohito, torba-worek z Cropp'a :)
Pałac Kultury i Nauki również był kolorowy :D
Nie mogłam odmówić sobie spróbowania bubble tea i kawy z Coffee Heaven :) Pychota ^_^ No i +10 do lansu ;) ;) ;) 

No i oto główny powód naszej wizyty w stolicy - Orange Warsaw Festival :D Było świetnie, Linkin Park dali czadu, i w ogóle nie przeszkadzał ulewny deszcz w czasie występu The Prodigy. Co prawda trochę nagłośnienie zawiodło, ale atmosfera była super, zdarłam gardło śpiewając na cały głos, jakimś cudem nie nabawiłam się odcisków i się nie przeziębiłam (kilka godzin skakania, no i ulewny deszcz w czasie ostatnich koncertów). Już się szykuję na festiwal za rok :D

9 komentarzy:

  1. tez bym chciała być tam na euro ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam Lady Pank więc ci szczerze zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety Warszawa podczas Euro jest okropnie zatłoczonym miastem i przy codziennym bywaniu tam tłumy turystów robiących zdjęcie np. palmie na rondzie są uciążliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i jak właściwie smakują te kulki tapionki w herbacie? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy12:30

    mnie te kulki tapioki tam nie pasuja i sa bez smaku
    ale sam napoj super

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę ,że wyjazd do Warszawy się udał:)Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakbym wiedziała, że jesteś to bym Cię dorwała w Złotych Tarasach :)
    Ale zapraszamy częściej do Warszawy :)

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips