LOTD: Jak słońce w zenicie ;)

Pstrykanie zdjęć do tego posta odbyło się z przygodami - zabawą w chowanego z kroplami deszczu, bieg z przeszkodami, o mało co byłyby również zapasy w błocie ;). Gdy wychodziliśmy pogoda zapowiadała się dosyć przyjemnie, było gorąco, trochę parno i wilgotno. Jak się okazało była to cisza przed burzą, która złapała nas w trakcie robienia zdjęć - najpierw utknęliśmy pod drzewami, aż w końcu udało nam się przemknąć do domu między kolejnymi uderzeniami nawałnicy. Ale i tak zmokliśmy, aparat na szczęście nie ucierpiał (bezpiecznie schowany pod moja koszulką ;)).Co do stroju, to zaryzykowałam kobaltowe krótkie spodenki (po deszczu było mi w nich trochę chłodno ;)), i do tego przewiewny złoty sweterek z guzełkami, przetykany połyskującą złotą nitką. Na ramieniu moja ulubiona w te wakacje brązowa torba-worek, na szyi turkusowa ciężka kolia, stopy obute w płaskie sandałki. Sweterek to moja ostatnia zdobycz - za to cudo zapłaciłam na wyprzedaży w Orsay'u jedyne 9 zeta ^_^ Kolory jak w tytule, kojarzą mi się z upalnym dniem nad morzem - rozpalone słońce na tle niebieskiego nieba, pod tym niebem przejrzyste turkusowe morze i złota plaża... Na razie moja tęsknota i moje nawoływania o ciepłe, słoneczne lato pozostają bez odpowiedzi - nadal ciągle pada deszcz i jest dosyć chłodno. To nienormalne, żeby w lipcu ciągle marzyć o gorących wakacjach!!! Gdzie to słońce, pytam się grzecznie!!!
sweter, spodenki - Orsay 
tank top - Camaieu
torba - Cropp
kolia - H&M
sandały - CCC

5 komentarzy:

  1. Podoba mi się kolor spodenek! :) Bardzo fajna stylizacja!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny blog...taka pozytywna energia z niego bije... Kolor naszyjnika cudo ale najbardziej cieszy mnie fakt, że dajesz się trochę poznać poprzez teksty... Pozdrawiam, Ka.

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips