Zdrowo jeść: truskawki na różne sposoby ^_^

Sezon na truskawki powoli się kończy, ale może zdążycie jeszcze zrobić i zjeść któreś z przedstawionych poniżej dań :) Polecam, są naprawdę proste i dosyć szybkie do przyrządzenia :D Chyba nawet łatwiejsze niż maseczka z truskawek z poprzedniego posta ;) A na pewno pyszniejsze ^_^
W pierwszy ogień idzie sałatka z truskawkami, szpinakiem i mozzarellą. Ja swoją sałatkę trochę urozmaiciłam, ponieważ chciałam zjeść ją na ciepło :) Tak więc oprócz szpinaku, pokrojonych truskawek i mozzarelli dodałam jeszcze trójkolorowy makaron świderki i bób (ugotowany, bez skórki). Można do tej sałatki dodać jeszcze żurawinę, orzechy włoskie, ciecierzycę, w sumie co tylko dusza zapragnie i co Wam podpowie wyobraźnia. Do smaku przyprawy (ja użyłam ognistej mieszanki przypraw) i łyżka jogurtu, i już mamy gotowe smaczne, lekkie, pożywne danie obiadowe :)
Truskawki najczęściej wykorzystywane są do rozmaitych deserów i ciast – ja proponuję Wam banalnie proste do wykonania przepisy. Można do nich wykorzystać również inne owoce sezonowe :)
Galaretka z truskawkami. Bardzo efektowna i bardzo prosta do wykonania. Keksówkę wykładamy folią spożywczą, na jej dnie układamy truskawki, które zalewamy przygotowaną i przestudzoną wcześniej galaretką. Gdy galaretka zaczyna tężeć układamy na niej biszkopty. Pozostawiamy w lodówce do zastygnięcia i voila, mamy pyszny, odświeżający deser, w sam raz na wakacje. Można się jeszcze pobawić, i na zastygniętą galaretkę wyłożyć inne owoce (ja dałam plasterki bananów) i zalać je drugą galaretkę (najlepiej w innym kolorze), i dopiero na to dać biszkopty. Wydłuży to trochę czas przygotowania deseru, ale tym prostym sposobem osiągniemy o wiele bardziej efektowny efekt! I będzie więcej do jedzenia :p
Następnymi pysznościami, na które Was namawiam, są ptysie z truskawkami. To był mój ptysiowy debiut, korzystałam z tego przepisu. Wyszły całkiem niezłe, chociaż musiałam je piec dłużej niż zalecono w przepisie.
Pisałam Wam już wcześniej o pavlovej – tym razem przyrządziłam tradycyjną jej wersję, pavlova z truskawkami. Poprzednia była z grapefruitami. Obie są pyszne! Spody bezowe można przygotować samemu, a można pójść na łatwiznę i kupić je w Tesco (dwa spody kosztują ok. 7pln). Do bicia śmietany polecam 30% z Biedronki – łatwo się ubija, ani razu mi się nie zwarzyła, jest smaczna, niedroga i wychodzi jej całkiem sporo.
Truskawki można wykorzystać jeszcze do zrobienia jogofitu (o którym pisałam tutaj, a którego wersję z malinami możecie zobaczyć powyżej), albo po prostu do zjedzenia tych owoców ze śmietaną i cukrem (smak dzieciństwa ^_^). No i nie zapominajmy o wszelkich koktajlach, zwanych teraz smoothie :D Ale o smoothie będzie osobny post. Później ;) A na razie życzę SMACZNEGO!

4 komentarze:

  1. nie lubię za bardzo truskawek, ale ta sałatka wygląda nieziemsko! u mnie teraz jagody leżą w lodówce i się zastanawiam co z nimi zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  2. truskawki lubie wyłącznie przetworzone:) zatem Bóg zapłać za ten wpis:) uratowałaś mnie przed świeżymi!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja glodna a Ty tutaj pokazujesz takie smakolyki! Mmmmmm :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie, no tu są takie rarytasy, że chyba zaraz padnę! Przykro mi, choć dopiero weszłam, muszę uciekać z tego bloga! ;)))

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips