LOTD: Minimalistyczno-nie-minimalistyczny casual

W tytule misz-masz, w outficie również. Strój codzienny, byłby minimalistyczny, gdyby nie zdobiony cekinami i koralikami, miętowy, z warstwą tiulu i koronką, top. Kolorystycznie zainspirowała mnie Czekolada, która w jednym ze swoich ałtfitów połączyła miętę z czerwienią i to połączenie mnie osobiście zachwyciło. Niby jest ryzykowne, tak jak mięta i burgund, ale ponieważ czerwony i miętowy są moimi ulubionymi kolorami nie mogłam nie wypróbować tej kombinacji :) Po tym pierwszym razie coś czuję, że na jednym się nie skończy, i że będzie to zestawienie eksploatowane przeze mnie do oporu :D A pomyśleć, że kilka lat temu nie trawiłam zarówno miętowego, jak i czerwieni :D Dla uspokojenia i stonowania całego stroju dodałam kolor asfaltowy (cygaretki), szary (mokasyny) i gołębi (kapelusz). Co prawda mój B. stwierdził, że w kapeluszu wyglądam jak jego babcia, ale mi tam kapelutek przypadł do gustu i nie będę się przejmować głupim gadaniem :p :p :p

tunika - sh / River Island 
sweter - Tesco, F&F
torebka - Mohito
kapelusz - H&M
spodnie cygaretki - Top Secret

3 komentarze:

  1. SUUPER :)

    zapraszam do obserwowania, na pewno się odwdzięczę.
    http://amadellaa.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna torebka, kształt i kolor, cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy09:39

    Fajna z Ciebie dziewczyna... ale oglądając Twoje posty uważam, że z dnia na dzień sama siebie postarzasz... szkoda

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips