LOTD: miętowa elegancja

Na fali zachwytu miętą nabyłam sukienkę w tymże kolorze, a dokładniej nabył mi ją mój bojfriend. Za co dostał serdeczne, dziękczynne całusy, ale nie wnikajmy w szczegóły ;) Sukienka jest uniwersalna, na co dzień i na bardziej oficjalne okazje. Ta właśnie taka była, do tego służbowa, tak więc nie szalałam zbytnio i całą resztę stroju utrzymałam w czerni. Do tego dobrałam delikatne złote dodatki. Efekt widać na zdjęciach poniżej :)
miętowa sukienka - Mohito 
czarna marynarka - Orsay
botki - CCC

4 komentarze:

  1. Jedna z moich ulubionych Twoich stylizacji. lekko, z fantazją, a zarazem powściągliwie i z klasą. Chapeau bas!

    OdpowiedzUsuń
  2. ZWIEWNIE LEKKO KOBIECO! ZAPRASZAM DO MNIE:) OBSERWUJEMY?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Dziewczyny, miło czytać takie słowa :)

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips