Recenzja: Dax Cosmetics, Perfecta Spa, regenerujące masło do ciała, kakaowe

Dawno nie było recenzji... Tegoroczne wakacje nie sprzyjały testowaniu, ale nadeszła jesień, a ja przetestowałam praktycznie wszystkie kosmetyki, które dostałam od firmy Dax Cosmetics do testów. Większość z nich zostawiłam do testów na po wakacjach - jednym z takich odłożonych na później było kakaowe regenerujące masło do ciała. Zanim opiszę swoje wrażenie, przeczytajcie kilka słów od producenta :) "Puszyste masło do ciała o właściwościach regenerujących i zmiękczających. Masło do ciała Perfecta SPA zawiera skoncentrowane masło kakaowe, które przyspieszając proces odbudowy naskórka znakomicie regeneruje, nawilża i zapobiega wysuszaniu skóry. Ponadto działa ujędrniająco i odmładzająco. Zawarty w preparacie karmel pogłębia naturalny odcień karnacji i utrwala opaleniznę. Koenzym Q10 i lecytyna sojowa dotleniają i uelastyczniają skórę. Apetyczny, kakaowy zapach poprawia nastrój i dodaje pozytywnej energii."  
Odłożyłam to masło do jesieni z dwóch powodów - kosmetyk ten był na lato zbyt ciężki, a jego zapach zbyt słodki. W wakacje wolę kosmetyki o lżejszej konsystencji i o świeżym, lekkim, cytrusowym aromacie. Jednak teraz, gdy zrobiło się chłodno, a moja skóra potrzebuje bardziej treściwych kosmetyków, masło do ciała Perfecty jest jak znalazł. Gęste jak śmietana kremówka, o konsystencji i wyglądzie przypominającym pudding, zamknięte w niezbyt ładnym, ale praktycznym plastikowym słoiczku uprzyjemnia mi chwile po prysznicu. Działa na mnie przede wszystkim zapachem - pachnie słodko i kakaowo, trochę zbyt słodko jak na prawdziwego kakaowca (którego ostatnio miałam okazję wąchać), zapach kojarzy mi się bardziej z kakaowym budyniem. W ogóle kosmetyk ten jest jak deser - gdy przesadzimy może być niestrawny (czytaj: gdy nałożyłam go zbyt dużo to kulkował się na ciele i nie wchłaniał zbyt dobrze), ale w odpowiednich proporcjach stanowi rozkosz dla podniebienia (czytaj: dobrze nawilża i natłuszcza skórę, a przy tym jest przyjemny w stosowaniu) :D Już bez kulinarnych przenośni: masło dobrze się wchłania (no chyba, że używamy go zbyt dużo na raz), jest wydajne (patrz poprzedni nawias ;)), nadaje ładny koloryt skórze, regeneruje ją, łagodzi podrażnienia i chyba faktycznie utrwala opaleniznę. Zostawia na skórze delikatny, ochronny film, co mi osobiście nie przeszkadza. Może nawilżenie mogłoby być lepsze, ale moja skóra nie jest zbyt wymagająca, i na tą chwilę jest dla mnie wystarczający. Zapach jest baaardzo apetyczny i faktycznie poprawia nastrój, ja zazwyczaj stosuję go wieczorem i zasypiam otulona delikatnym zapachem czekolady :) Cena adekwatna do jakości, za słoiczek 225ml zapłacimy ok. 13 zł, ale często można go kupić w promocyjnej cenie. Polecam, zwłaszcza teraz, gdy aura na dworze nie zachęca do spacerów, bo chociaż niektórzy czują się rześko, to warto zafundować sobie chwilę kakaowego odprężenia :) A Wy jak uważacie? Macie, znacie, lubicie masła Perfecty?

9 komentarzy:

  1. Ja mam wyższą potrzebę nabycia prawdziwego masła kakaowego, ale dzielnie usiłuję wykończyć pozostałe mazidła. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie no, wyglad ma boski! :) chetnie poznalabym zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Great post! I'm your new Follower! :) I hope you visit my blog sometimes.. Thank you!
    Kisses from VV!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aj ;) Kusisz,bo tego masełka jeszcze nie miałam ;) Wpisuję jako kolejne do przetestowania ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio je testuję, zapraszam do mnie na recenzję tego masła:
    zwierzenia-kosmetykomaniaczki.blogspot.com
    miło mi będzie gdy mnie zaobserwujesz. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. for beginners like me need a lot of reading and searching for information on various blogs. and articles that you share a very nice and inspires me .

    OdpowiedzUsuń
  7. This is a very good site article material and it is very useful for us all. thank you . cara menggugurkan kandungan

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips