LOTD: marchewka i śliwka czyli rudzielec w fiolecie ;)

Dziś strój codzienny, wygodny i niezobowiązujący ;) Taki sobie casualowy zwyklaczek :) Jak na luzaka (takiego bez szaleństw, klasycznego) to obowiązkowo ciemne dżinsy (uwielbiam proste, nieprzecierane, bez udziwnień). Do tego luźna bluzka, której fiolet jest ciemny i głęboki, trochę jak śliwka węgierka. Bluzka jest lekko przejrzysta i ma złote zamki błyskawiczne, które dodają jej trochę rockowego sznytu. Do tego typu prześwitujących rzeczy wolę ubrać pod spód koszulkę lub biustonosz w tym samym lub podobnym kolorze. Nie przepadam za np. czarnym stanikiem pod białą prześwitującą bluzką, chociaż wakacyjny trend z neonową bielizną widoczną spod ubrań nawet mi się spodobał. Heh, kobieca logika... :D :D :D 
Żeby nie było, nie chodzę bez kurtki (chociaż dzień był wyjątkowo ciepły) :D
dżinsy, bluzka - Camaieu
torba - Mohito
buty - Boti
naszyjnik - Cropp 

4 komentarze:

TALK TO ME :D

Blogging tips