Recenzja: olejek marchewkowy Diaderma czyli warzywko na twarz ;)

Listopad upływa mi pod znakiem marchewki. Dzisiaj kolejny karotkowy post - tym razem opiszę Wam jeden z moich ulubionych kosmetyków pielęgnacyjncyh do twarzy. Jest nim olejek marchewkowy firmy Diaderma. Uwielbiam go ja, a odkąd podarowałam go Mojej Mamie również ona jest jego wierną fanką. Jako jeden z niewielu kosmetyków spełnia praktycznie wszystkie obietnice producenta, jakie, przeczytacie na zdjęciu poniżej. Znajdziecie tam również skład, bardzo naturalny:
ekstrakty roślinne i ziołowe: Daucus Carota Extract - marchew zwyczajna, Arnica Montana Extract- arnika górska, Hamamelis Virginiana - oczar wirginijski, Chamomilla Recutita Extract - rumianek, Salvia Officinalis Extract - szałwia lekarska, Ledum Palustre Extract- dziki rozmaryn,
i oleje: Olea Europea Oil - oliwa z oliwek, Prunus Amygdalus Dulcis - słodkie migdały, Carthamus Tinctorius - krokosz barwierski, Archis Hypogea Oil- orzech arachidowy, Zea Mays Germ Oil - ziarna kukurydzy, Persea Gratissima Oil - avocado, Glycine Soja Oil - soja.
Dla mnie ten olejek jest kosmetycznym must have. Mam skórę mieszaną, latem używam go tylko wieczorem, zimą stosuję niewielką ilość również na dzień. Moja Mama, która ma skórę dojrzałą i suchą, przez cały rok używa go dwa razy dziennie. Mimo, że to olejek, to nadaje się pod makijaż. Wmasowuję niewielką ilość, dosłownie kilka kropel, na lekko zwilżoną tonikiem lub wodą termalną skórę. Czasami używam samego olejku, częściej jednak na olejek nakładam krem do twarzy, taki, którego akurat używam. Olejek świetnie nawilża skórę, uspokaja, koi, odżywia, reguluje, wspomaga gojenie się różnych niemiłych niespodzianek. Nie zapycha, u mnie zostawia na twarzy leciutki film, u Mojej Mamy wchłania się do matu. Moja twarz jest po nim jedwabiście gładka, miękka i zwarta, ma zdrowy koloryt, świeżość. Muszę zaznaczyć, że olejek nie jest samoopalaczem, jednak utrwala opaleniznę i nadaje cerze słoneczny blask. Przy regularnym stosowaniu zmniejsza zmarszczki i cienie pod oczami. Olejek jest bardzo wydajny, opakowany jest w niewielką 30ml szklaną buteleczkę, za którą zapłacimy w aptece ok. 30zł. Buteleczka jest dosyć poręczna, troszkę brakuje mi w niej dozownika albo pipety, ale za to zakrętka jest bardzo szczelna, jeszcze nie zdarzyło się, żeby olejek wyciekł mi np. do kosmetyczki. Jedyny minus to taki, że butelka jest przeźroczysta, wg mnie lepsza by była z ciemnego szkła (dlatego swoją przechowuję w kartoniku). Olejek jest bardzo przyjemny w stosowaniu, ma bursztynowo-marchewkowy kolor i świetny słodki zapach, który kojarzy mi się z surówką z marchewki i jabłka na słodko :D Jeżeli jeszcze nie znacie olejku Diadermy to polecam i jednocześnie ostrzegam, że potrafi uzależnić :D :D :D Sama jestem ciekawa, jak by się spisał na włosach :D

10 komentarzy:

  1. O! jaki cudaczek;) Chętnie bym go wypróbowała, bo przyznam szczerze, że pierwszy raz o nim słyszę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O pierwszy raz o nim słyszę. Gdzie go mozna kupić?

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy wcześniej o tym nie słyszałam, dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze powiedziawszy to nie słyszałam nigdy o takim marchewkowym olejku, jeżeli działałby na moją cerę tak jak na Twoją to byłabym zadowolona, nawet bardzo - muszę spróbować, bo teraz w okresie jesienno-zimowym mam zwykle problemy z cerą, każda dawka dobrych składników odżywczych się przyda. :) Bardzo fajna recenzja!

    Dziękuję ślicznie za tak miły komentarz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy11:26

      są też inne sposoby na piękną cerę zobacz zbiorporad.blog.pl

      Usuń
  5. zaciekawiłaś mnie tym olejkiem. Mam dość balsamów brązujących, które strasznie wysuszają skórę. Koniecznie trzeba wypróbować :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam 3 opakowania i potwierdzam że jest super:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy01:16

    Kupiłam w aptece internetowej (z odbiorem osobistym w "mojej" aptece).
    Rzeczywiście rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy17:54

    Drogi, ale dobry.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy13:21

    Polecam olejek karotenowy HB - akurat według mnie, to zdecydowanie najlepszy tego typu kosmetyk, bo opalenizna wygląda rzeczywiście naturalnie, estetycznie, nie jest przesadzona. Oczywiście wiele zależy od tego, czy umiecie zadbać o siebie, stosować produkt zgodnie z zasadami. To kluczowe.

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips