Konkurs-rozdanie z Perfectą - ostatnia doba na zgłoszenia :)

0 komentarze
Hej hej hej, pozostała Wam jeszcze jedna doba z kawałkiem na wzięcie udziału w perfekcyjnym konkursie! Do wygrania atrakcyjne zestawy kosmetyków Perfecta - maski, peelingi, lakiery do paznokci :) Zapraszam do zgłaszania się i zostawiania komentarzy (zgodnych z regulaminem konkursu) POD TYM POSTEM KONKURSOWYM (KLIK!) :D Powodzenia!!!

LOTD: Rajdowy weekend "Monte Karlino"

10 komentarze
W ostatni weekend wybraliśmy się pokibicować uczestnikom lokalnego rajdu "Monte Karlino". Udało mi się wyrwać mojego TŻta z oparów benzyny, moje marudzenie w końcu zwróciło jego uwagę i niechętnie oderwał roziskrzone oczy od startujących maszyn i poświęcił się i zrobił mi trochę zdjęć na blogaska :D Tak więc oto są, i bardzo mi się podobają, a wierzcie mi, jestem baaardzo wybredna :p A Wy co o nich sądzicie? Zasłużył na dziękczynnego całusa, nie? :D Co do stroju, to nic wymyślnego ani innowacyjnego, wygoda przede wszystkim :)
spodnie - Extreme
bluzka - Orsay
buty - sequinshoes.pl
kurtka - Stradivarius
chusta - New Yorker
torebka - Mohito

Jak zrobić ombre/gradient manicure oraz moje manicure must-have

54 komentarze
Zapraszam Was na obiecany tutorial, który mam nadzieję że się Wam przyda :) Do wykonania gradientowych paznokci użyłam lakierów Bell Glam Wear, które są trochę gęstsze, przez co cieniowanie jest trudniejsze. Na początek polecam rzadsze, ale dobrze napigmentowane lakiery. Oprócz krótkiej instrukcji znajdziecie też moją wypowiedź - opinię na temat moich niezbędników, must-have do robienia manicure (znajdziecie je również na zdjęciach pod filmikiem). Mam nadzieję, że Was nie zanudzę :) Może macie ochotę podzielić się swoimi niezbędnikami? Również jeżeli macie jakieś pytania to zapraszam serdecznie! A więcej zdjęć ombre znajdziecie w poprzednim poście :)

NOTD: Gradientowe morze i mięta, czyli ombre manicure po raz drugi :)

24 komentarze

Jak widzicie wiosna rozgościła się w moim sercu i na moich paznokciach. Moje drugie ombre zrobiłam lakierami Bell Glam Wear w kolorze miętowej i morskiej zieleni. Zadanie było trudniejsze, ponieważ lakiery Bell są bardziej gęste i trudniej się je miesza... Ale jak na drugi raz nie wyszło mi aż tak źle, nie? Czekam na Wasze opinie, a w międzyczasie ładuję filmik z instrukcją jak zrobić ombre manicure :) Filmik przesyła się koszmarnie wolno i nie ma widoków, by załadował się przed północą, więc pokażę go jutro :) Tymczasem życzę Wam dobrej nocy i przypominam o konkursie z Perfectą - na zgłoszenie się pozostało Wam coraz mniej czasu :) Deadline w piątek!
Aha, i jak Wam się podobają zmiany na blogasku? Zrezygnowałam z czerni na rzecz wiosennej mięty, pojaśniało i poweselało :) Mam nadzieję, że wiosenna odnowa przypadła Wam do gustu? A może macie jakieś sugestie i uwagi odnośnie bloga? Podzielcie się, chętnie poznam Waszą opinię :)
A tutaj znajdziecie filmik - tutorial jak zrobić ombre manicure :)

LOTD: black & white

16 komentarze
Dzisiaj zwykły, weekendowy strój - tunika, ramoneska, tenisówki, czarno-biały luz blues ;)
ramoneska - Stradivarius
tunika - Pretty Girl
rajstopy - C&A
naszyjnik - Camaieu
tenisówki - deezee.pl

NOTD: Avon Midnight Plum

11 komentarze
Kilka miesięcy temu skusiłam się na kupno lakieru do paznokci firmy Avon, Nailwear Pro, kolor Midnight Plum. Zachęcił mnie kolor, promocyjna cena, i duża pojemność (której i tak nie zużyję, ale stosunek ceny do pojemności czynił ten zakup jeszcze bardziej atrakcyjnym i usprawiedliwionym ;)) Niestety lakier mnie rozczarował. Ma dosyć rzadką konsystencję, jest zbyt wodnisty, co powoduje, że nawet przy nałożonych trzech warstwach w niektórych miejscach prześwituje paznokieć (na zdjęciach mam właśnie trzy warstwy i mimo tego, że lakier odbija swiatło to nadal widać jaśniejsze miejsca). O kryciu jednej warstwy, jak na przykład w lakierze Celii, możemy zapomnieć. Pierwsza warstwa to praktycznie same smugi, zacieki i prześwity, co niestety rzutuje na ostateczny wygląd manicure. Przypuszczam, że nawet przy pięciu warstwach byłoby widać prześwitującą płytkę paznokcia :/  To jest dla mnie główna wada tego lakieru, nie wykluczam, że inne kolory są lepsze ;) Lakier dosyć długo schnie, ale przy tylu warstwach trudno się dziwić ;) Trwałość lakieru jest przeciętna, bez lakieru nawierzchniowego wytrzymał niecałe dwa dni, później miałam już starte końcówki paznokci. Zaskoczyło mnie, że już następnego dnia po pomalowaniu lakier wyglądał niechlujnie, od byle czego robiły się na nim delikatne ryski i zadrapania :/ Blask i lśnienie również stopniowo znikały, o efekcie tafli wody nie ma co marzyć... Cena katalogowa jest przesadzona, zwłaszcza w stosunku do jakości. Zaletą jest duża gama kolorów, ciagle uzupełniana, kolory w katalogu bardzo wiernie oddają realne odcienie w buteleczce. Pędzelek jest przyzwoity, wygodny, buteleczka estetyczna, zamknięta jest w niej kuleczka ułatwiająca wymieszanie lakieru.  Te plusy nie rekompensują jednak minusów, tak więc podsumowując - nie polecam, są inne dużo lepsze, i tańsze, lakiery. A Wy, macie jakieś doświadczenia z lakierami Avonu? Może inne kolory są lepsze?

LOTD: romantyczny beż i czekolada

16 komentarze
Łososiowa bluzka stała się ostatnio moją ulubioną :) Tym razem połączyłam ją z beżową sukienką. Szyję owinęłam futrzanym czekoladowym kołnierzem, bo mimo słońca było dosyć chłodno. Ale robi się coraz cieplej, co mnie niesamowicie cieszy :) Wiosna! W weekend będę robić dla Was tutorial ombre pazurków, więc spodziewajcie się instrukcji krok po kroku po weekendzie :) Aha, i przypominam o konkursie z Perfectą, na Wasze zgłosznia czekam jeszcze niecałe 10 dni :D

sukienka - Zuzi
bluzka - Orsay
buty - CCC
trencz - Promod
kołnierz - Grey Wolf

Preview: romantyczny beż i czekolada

2 komentarze
Jeszcze dziś na blogasku :D

Prysznic z The Body Shop shower gel

12 komentarze
Kosmetyki The Body Shop kojarzą się z oszałamiającymi zapachami i przyjemnymi konsystencjami. Najbardziej znane są chyba peelingi :) Ja niedawno miałam przyjemność kupić żele pod prysznic po okazyjnej cenie i teraz z przyjemnością je zużywam :D Dlaczego z przyjemnością?
Po pierwsze - pięknie pachną. Pod moim prysznicem królują:
Truskawkowy - jest jak kobiałka pełna rozgrzanych na słońcu truskawek, żel zawiera sok z truskawek z wysoką zawartością wit. C i olej sojowy, 250ml;
Różowy grapefruit - wyczuwam w nim charakterystyczną cierpkość i słodkość grapefruita, zapach jest energetyzujący i orzeźwiający, uwielbiam go, żel zawiera olej z nasion różowego grapefruita i miód, 250ml;
Mandarynka i orchidea - słodki, wakacyjny, kwiatowo-owocowy zapach, wersja limitowana, zawiera miód, 200ml.
Zapachy te unoszą się w całej łazience i sprawiają, że zwykły prysznic staje się małym, domowym rytuałem SPA. Po myciu skóra delikatnie pachnie, jednak zapach ten jest na tyle subtelny i krótkotrwały, że nie kłóci się z perfumami. No chyba, że wzmocnimy go balsamem do ciała z tej samej linii zapachowej ;)
Po drugie, żele są bardzo gęste i esencjonalne, świetnie się pienią, trzeba naprawdę niewiele, by umyć całe ciało. Dzięki temu 250ml wystarcza na kilka miesięcy, co jest zarówno zaletą, jak i wadą, zwłaszcza dla osób szybko nudzących się i lubiących nowości.
Po trzecie - buteleczka jest estetyczna i wygodna, może trochę zbyt twarda, co trochę utrudnia wydobycie końcówki żelu.
Po czwarte - cena regularna jest dosyć wysoka, bo ponad 20pln, ale polecam polowanie na promocje, można wtedy upolować żel za mniej niż połowę regularnej ceny.
Po piąte - żel nie wysusza skóry, może nawet trochę ją nawilża - nie zawsze po prysznicu używam balsamu i nie mam po żelu TBS uczucia ściągnięcia skóry.
Podsumowując - jeżeli cena nie jest dla Was przeszkodą, to polecam wypróbować żele pod prysznic The Body Shop. Miłośniczki pięknych zapachów będą zachwycone :D
Używałyście tych żeli, jakie są Wasze wrażenia? Może polecicie mi jakiś przyjemny zapach na lato?
Składy:
Różowy grapefruit: Aqua (Water) (Solvent/Diluent), Sodium Laureth Sulfate (Surfactant), Glycerin (Humectant), Cocamidopropyl Betaine (Surfactant), Polysorbate 20 (Emulsifier), Cocamide DEA (Surfactant), PEG-120 Methyl Glucose Dioleate (Viscosity Modifier), Phenoxyethanol (Preservative), Mel (Honey (Mel)) (Natural Additive), Sodium Benzoate (Preservative), Parfum (Fragrance), Limonene (Fragrance Ingredient), Citric Acid (pH Adjuster), Citrus paradisi (Skin Conditioning Agent), Linalool (Fragrance Ingredient), Butyl Methoxydibenzoylmethane (Avobenzone) (Sunscreen), Disodium EDTA (Chelating Agent), Hexyl Cinnamal (Fragrance Ingredient), Citral (Fragrance Ingredient), Denatonium Benzoate (Denaturant), Citronellol (Fragrance Ingredient), Geraniol (Fragrance Ingredient), Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde (Fragrance Ingredient), Benzyl Alcohol (Preservative), CI 14700 (Colour), CI 17200 (Colour).
Truskawkowy: Aqua (Water) (Solvent/Diluent), Sodium Laureth Sulfate (Surfactant), Glycerin (Humectant), Cocamidopropyl Betaine (Surfactant), Cocamide DEA (Surfactant), Coco-Glucoside (Surfactant), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (Emulsifier), Parfum (Fragrance), Phenoxyethanol (Preservative), Glycine soja (Soybean Oil) (Emollient/Skin Conditioner), Sodium Benzoate (Preservative), Citric Acid (pH Adjuster), Fragaria vesca (Strawberry Juice) (Natural Additive), PEG-55 Propylene Glycol Oleate (Surfactant), Propylene Glycol (Humectant), Benzophenone-4 (Sunscreen), Disodium EDTA (Chelating Agent), Limonene (Fragrance Ingredient), Cinnamal (Fragrance Ingredient), Linalool (Fragrance Ingredient), Citral (Fragrance Ingredient), CI 17200 (Colour), CI 14700 (Colour).

Wspomnień czar i metamorfoza Ani :)

2 komentarze
Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniego posta - metamorfoza Ani i sesja plenerowa z moją przyjaciółką w roli głównej :) Od tej sesji minęły już trzy lata, ale nadal nie mogę się zdecydować na którym zdjęciu Ania podoba mi się najbardziej :) Cała sesja była prześwietna, polecam zwłaszcza kolaż ostatnich zdjęć, na których jest uwieczniony mały trębacz, który grał specjalnie dla Ani :) Enjoy! I zapraszam do obejrzenia poprzednich metamorfoz: Oli i Doroty (z niej jestem najbardziej dumna :))

Wspomnień czar...

3 komentarze
Wspomnienia wspomnienia wspomnienia... Sesja zdjęciowa, którą Wam dzisiaj pokażę, była jedną z moich pierwszych :) Mam do niej szczególny sentyment - to była wiosna 2009 w Poznaniu, gdzie uczyłam się zawodu wizażystki w szkole wizażu i stylizacji Beauty Art. Malowałam moją koleżankę Anię, dzień był nadspodziewanie ciepły i słoneczny, atmosfera świetna, sesja plenerowa udana, a ja czułam się niesamowicie lekko i beztrosko i bardzo na swoim miejscu ^_^ Mam kilka takich życiowych chwil-perełek do niezapomnienia, które przywołuję, gdy jest mi smutno i źle albo gdy muszę się postawić do pionu. Ten dzień to właśnie taka perełka :) Na razie zerknijcie na zajawkę - kolaż zdjęć bekstejdżowych z malowania i przygotowań do sesji oraz moje wspólne z Anią, ulubione ujęcie bekstejdżowe z pleneru. Właściwe zdjęcia z sesji i metamorfozę Ani pokażę w następnym poście :)

Perfekcyjny konkurs - przypomnienie

4 komentarze
Witam w ten słoneczny ale chłodny początek tygodnia i przypominam o konkursie, w którym możecie wygrać zestawy kosmetyków Perfecta - masła i peelingi do ciała, lakiery do paznokci, zestawy Spa do manicure i pedicure :) Wasze zgłoszenia i dokończenie zdania "W kosmetyczce Perfekcyjnej Kobiety nie może zabraknąć..." wraz z uzasadnieniem swojego wyboru musicie zostawiać pod postem konkursowym :) Liczę na Waszą kreatywność i inwencję twórczą :) Tymczasem pozdrawiam i życzę udanego poniedziałku :)

LOTD: beżowy łosoś w azteckie wzory ;)

20 komentarze
Wybraliśmy się wczoraj nad morze - w Koszalinie pogoda była przepiękna, nad morzem zaskoczyła nas gęsta jak mleko mgła i chłodne powietrze. Ale i tak było super :) Pogoda nastroiła mnie wiosennie i postawiłam na jasne beże, które ożywiłam łososiową bluzką i chustą w azteckie wzory. Niezbyt często noszę jasne kolory, ale w sumie bardzo dobrze się w nich czułam - tak lekko i wiosennie :D Muszę częściej eksperymentować z pastelami :D A dzisiaj za oknem też piękna pogoda, życzę Wam zatem udanej niedzieli :) I zapraszam na perfekcyjny konkurs :)
trencz - Promod
bluzka - Orsay
chusta - New Yorker
buty - sequinshoes.pl
żakiet, tregginsy - nn
Blogging tips