NOTD: lakier do paznokci, który spodobał się mojemu facetowi - Celia Floris 44

To się stało naprawdę, a myślałam, że to niemożliwe... Malowałam wieczorem paznokcie, i zamiast zwykłego marudzenia, że lakier śmierdzi, z ust mojego B. wyszło zdanie: "o, jaki fajny kolor!". No, tego się nie spodziewałam!!! :D Ale fakt faktem, kolor jest naprawdę świetny - w cieniu bordowy, z nutą fioletu (pierwsze zdjęcie z buteleczką), w słońcu i sztucznym świetle (drugie i trzecie zdjęcie z buteleczką) ociepla się i przechodzi w burgundowy (chociaż cholercia mi się zawsze mieszają te kolory, burgund i bordo, są podobne do siebie :D) Jest to kolejny lakier Celii, który mi się podoba :) Ma ładny połysk i delikatny shimmer, jest dosyć rzadki i wodnisty, co osobom nie mających wprawy w malowaniu paznokci (vide ja) może sprawiać trochę problemów. Wolę bardziej gęste lakiery i przy pierwszej warstwie się przeraziłam - słabe krycie, smugi... Ale druga warstwa załatwiła sprawę i kolor dokładnie pokrył paznokcie. Trzecia warstwa nie jest niezbędna, ale dodaje głębi i wzmacnia intensywność i nasycenie koloru. Lakier w miarę szybko schnie, nie odpryskuje, ale mi po jednym intensywnym dniu zaczęły ścierać się końcówki (bez topu). Jednak za kolor jestem mu to w stanie wybaczyć :D A Wam jak się podoba? :)
 
 
 

4 komentarze:

  1. Kolor naprawde robi wrażenie ;) taki namiętny :D
    A ja na swoich pazurkach mam kolor szmaragdu z Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie, namiętny, doskonałe określenie :D Szmaragd też brzmi kusząco :)

      Usuń

TALK TO ME :D

Blogging tips