Wyglądać jak Smerfetka - recenzja maseczki błotnej do twarzy Avon Planet Spa

Dziwne, że jeszcze nie recenzowałam jednej z moich ulubionych maseczek :) Maseczka błotna do twarzy z minerałami z Morza Martwego Avon Planet Spa to kosmetyk, do którego ciągle wracam. Jest to bogata maska o kremowej konsystencji i dziwnym skądinąd, niebieskim, kolorze. Zawiera bogatą w minerały sól i błoto z Morza Martwego, znane z właściwości oczyszczających skórę i usuwających z niej zanieczyszczenia, dzięki czemu odkrywa świeżą i nową skórę. Głęboko penetruje pory, by usunąć wszelkie zanieczyszczenia oraz suche, martwe komórki naskórka. Wyrównuje koloryt, wygładza i pomaga pozbyć się toksyn. Dzięki niej cera jest zdrowa, jędrna i pełna blasku. To wszystko obiecuje producent, i muszę przyznać, że obietnice są spełnione w 100%.
Maseczka świetnie oczyszcza, ale jednocześnie nie wysusza i nie podrażnia skóry. Widocznie matuje i nawilża, zmniejsza pory, wygładza. Twarz jest po niej promienna i rozjaśniona, ukojona, a ewentualne pryszczyki i niedoskonałości wysuszone i złagodzone. Bardzo lubię ten efekt! Regularnie stosowana wyraźnie poprawia wygląd skóry - skóra mniej się przetłuszcza, ma ładniejszy i jednolity koloryt, pory są mniejsze. Maska jest gęsta, ale łatwo się ją nakłada - ja zazwyczaj stosuję na twarz zwilżoną tonikiem lub wodą termalną. Zmywa się gorzej, ale do przeżycia - zmywam ją gąbeczką do twarzy przy okazji robiąc delikatny peeling. Jej zapach jest dosyć niezwykły, trochę ostry i świdrujący w nosie, ale ujdzie w tłoku, ani mnie grzeje, ani ziębi. Opakowanie jest ok, przyzwyczaiłam się do maseczek w tubkach. Maska jest wydajna, a w promocji niedroga, można ją dostać za 10 złotych. 75ml spokojnie starcza na dwa-trzy miesiące regularnego używania. Ja szczerze polecam, chociaż pewnie i tak ją znacie :D

Aha, na zdjęciach jest stare opakowanie, najnowsze troszkę się różni. A dla zainteresowanych skład: Aqua, Kaolin, Glycerin, Bentonite, Alkohol denat., Butylene glycol, Talc, Dipropylene glycol, Stearyl alkohol, Behenyl alcohol, Phenoxyethanol, Xantham gum, Glyceryl stearate, Glyceryl distearate, Hydrated silica, Disodium EDTA, Parfum, Stearic acid, Potassium stearate, Silt, Maris sal, CI 77891, CI 77499, CI 77497, CI 77007

17 komentarzy:

  1. Hehe, właśnie mam na twarzy maseczkę z Avonu z Planet Spa, ale nie tę, którą Ty masz, tylko z ryżem, taką białą. Jak mi się skończy to kupię tę, którą Ty polecasz, skoro dobrze oczyszcza i zostawia fajną cerę. A ostatnio faktycznie mam z nią problemy..

    Dzięki Kochana za odwiedziny! :)
    Większość moich zakupów jest spontaniczna, stąd właśnie ta lista, żeby zacząć kupować z głową, z jakimś konkretnym planem - co mi jest potrzebne i niezbędne, a nie to co akurat mi się w danej chwili spodobało, a za 2 dni dojdę do wniosku, że w sumie do niczego nie pasuje. Powodzenia Kochana, z chęcią zobaczę Twoje poprzerabiane cudeńka! :):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, z ryżem nie miałam - miałam jeszcze wersję z białą herbatą bodajże :) W ogóle cała seria Planet Spa jest raczej udana :) A co do planu, Kasiu, to ja właśnie tak zrobiłam przed Wigilią, i taka lista chciejstw bardzo mi się przydała podczas wyprzedaży, a i rodzinka zerkała przy robieniu światecznych i urodzinowych prezentów :D Teraz też robię taką listę, żeby nie kupować impulsywnie :) A przeróbki pokażę na pewno :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Niezły kolorek ma :)! Mam kilka maseczek z Avonu i spisują się całkiem nieźle :)
    może masz ochotę wygrać czerwone szpilki ♥?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tylko te z serii Planet Spa, i byłam z nich zadowolona :) Czerwone szpilki brzmią interesująco, zajrzę do Ciebie ;)

      Usuń
  3. ja kupiłam sobie ostatnio maseczkę błotną z Biochemii Urody - jest świetna:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie robiłam zakupów w BU, ale mnie kuszą, zwłaszcza oleje i hydrolaty :) Zerknę też na maseczki w takim razie :)

      Usuń
  4. Mam maseczke i również polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale smerfny post:)
    Ze wzgledu na kolor, chyba sie skusze na ta maseczke:)

    monic-dzej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. No nie? Taki optymistyczny i poprawiajacy humor :D

      Usuń
  7. trzeba wypróbować chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj próbuj :) Polecam upolować w promocji :)

      Usuń
  8. może skorzystam :))

    zapraszam do wzajemnej obserwacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spróbuj maseczki z Biochemii Urody!!! dziś recenzowałam na blogu

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips