LOTD: pastelowa kwiatowa impresja i rozterki Yennefer...

Zawsze zazdrośnie patrzyłam na dziewczyny noszące spodnie w kwiaty. Sama nie miałam odwagi, wydawało mi się, że nie są w moim stylu, że nie będą mi pasować, a po 30-tce już jestem na nie „za stara”.  W głowie utkwiła mi myśl, że na kwiatowe szaleństwa mogą sobie pozwolić dziewczyny w wieku naście lat.(co ciekawe, nie mam takich oporów jeżeli chodzi o sukienki czy spódnice ;)) Ale jak zobaczyłam kolekcję w impresjonistyczny, malarski wzór kwiatowy z Orsay’a, to się zakochałam, zwłaszcza w spodniach i sukience. Moje serce skradły piękne, delikatne, pastelowe, rozmyte kwiaty, delikatne tkaniny i fajne fasony. Wyglądają nie jak łąka, ale jak kwiaty o delikatnych płatkach spoczywające lekko na wodzie, nie mogłam nacieszyć nimi oczu. Jednak uparcie nie kupowałam… Będąc ostatnio w Orsay’u zobaczyłam, że zostały jedne jedyne spodnie, w dodatku przecenione i w moim rozmiarze. Kumpela mnie jeszcze podbuntowała i cóż było robić, kupiłam! I teraz się waham, czy je sobie zostawić, czy też jednak zwrócić do sklepu, no bo: 
- gdzie ja je będę nosić??? 
- są troszkę zbyt duże i będę musiała je zwęzić 
- powiększają mi tyłek 
- czy te piękne kwiaty nie są trendem na jeden sezon i na przyszły rok będę w nich wyglądała śmiesznie? 
- czy nie są zbyt pstrokate? 
- mojemu B. się nie podobają… 
Ale… mi się one podobają, nawet bardzo, patrzę na nie trochę jak na piękny obraz Claude'a Moneta i mimo początkowej „nieśmiałości” w noszeniu ukwieconych nóg coraz lepiej się w nich czuję. Tak więc Dziewczyny, szczerze, dać im szansę i zostawić w mojej szafie???


spodnie w pastelowe kwiaty jak z impresjonistycznego obrazu Monet'a - Orsay
jasny żółty tanktop - Camaieu
różowe ażurowe balerinki - CCC
zielono-różowy ażurowy pasek - Carry
zielona torebka piguła - nn

9 komentarzy:

  1. troszkę takie pidżamowe

    OdpowiedzUsuń
  2. jak najbardziej zostawwić!
    ja rownież rok temu skusiłam się na kwiatowe spodnie i nie żałuję...pasują do wielu stylizacji i naprawdę nie są aż tak bardzo rzucające się w oczy:)w moim przypadku do zakupu namówił mnie mój partner, który prawie że siłą zaciągnął mnie z nimi do kasy haha:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak wiosennie :) ślicznie wyglądasz.
    Mi ten kwiatowo-spodniowy trend nie przypadł do gustu

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny outfit ;) Cudowne spodnie ;)



    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Print na spodniach jest przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy09:37

    I enjoy reading an article that can make men and women think.

    Also, many thanks for permitting me to comment!

    My weblog; ralph lauren outlet

    OdpowiedzUsuń
  7. Spodnie zostają, to już postanowione :D

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips