Zdrowo jeść: łosoś pod francuską pierzynką

4 komentarze
Jak to zwykle w życiu bywa na wszystko brakuje czasu. Na gotowanie porządnych obiadów również. O rybce to już można zapomnieć, bo kto by się bawił w smażenie albo inne przygotowywanie ryby - bo to przecież takie czasochłonne i skomplikowane, i tyle trzeba stać przy kuchence... Dzisiaj chciałam Wam polecić szybkie, smaczne i zdrowe danie. Z rybą w roli głównej właśnie. Z łososiem. Pod francuską pierzynką. Przepis jest banalnie prosty, przygotowanie zajmie nam dosłownie kilkanaście minut, po czym rybka ląduje w piekarniku na około pół godziny, w czasie których możemy zająć się czymś innych ;) Naprawdę, jest to tak łatwe i przyjemne :D Zachęcam Was również do modyfikowania przepisu, który podaję poniżej - możliwości jest mnóstwo, wszystko zależy od naszej fantazji i posiadanych składników.
Czego potrzebujemy?
płat łososia (filet)
dwa opakowania ciasta francuskiego
ok. 200g świeżego szpinaku
opakowanie sera pleśniowego
oliwki, ok. dwóch garści (najlepiej czarne, ja użyłam zielonych)
dwa ząbki czosnku (lub więcej, jak lubicie)
przyprawy (gałka muszkatołowa, pieprz, sól, jednak z tą ostatnią ostrożnie, same oliwki i ser pleśniowy są dosyć słone)
jajko
Co robimy?
Wrzucamy szpinak na patelnię, smażymy, dodajemy do niego ser pleśniowy, doprawiamy gałką i pozostawiamy na patelni aż do rozpuszczenia sera, od czasu do czasu mieszając żeby się nam wszystko nie przypaliło. W międzyczasie włączamy piekarnik na temperaturę zgodną z tą podaną na opakowaniu ciasta francuskiego (zazwyczaj ok. 200st). Miksujemy blenderem oliwki z czosnkiem i pieprzem. Na rozłożonym na blasze cieście francuskim układamy kolejno: szpinak z patelni, na to rybka, na to masa oliwkowa. Wszystko przykrywamy drugim ciastem francuskim, brzegi mocno zawijamy, całość smarujemy roztrzepanym jajkiem. I już, potrawa jest gotowa do umieszczenia w piekarniku. Pieczemy ok. pół godziny, można trochę dłużej. I to tyle, już możemy pałaszować :D :D :D Smacznego!
A tak wyglądała rybka przed zapakowaniem jej do piekarnika :)

LOTD: wyszczuplająca zebra

7 komentarze
Kto powiedział, że poziome paski pogrubiają? Niniejszym dementuję te pogłoski i służę własnym przykładem. Poziome czarno-białe paski wyczarowały mi piękną talię i podkreśliły biodra i piersi. Panie i Panowie, super figura o ksztalcie klepsydry jak się patrzy! A muszę przyznać (tylko ciiiichooo), że mam trochę wystający brzuszek i wyhodowałam sobie tzw. boczki ;) Czyli idealnie nie jest, czemu dodatkowo nie pomaga siedzący tryb życia. Jednak bluzka w poprzeczne paski ukrywa co trzeba i jest moim jednym z najbardziej udanych wyprzedażowych łupów. Paski lubię, to nieśmiertelna klasyka, a te zebry, które przycupnęły na moich ramionach są przeurocze. Sklonowany Marty z Madagaskaru za każdym razem prowokuje uśmiech :D Bo czasami musi być bajkowo i niepoważnie! Zwłaszcza w zimę, dla poprawienia humoru :D :D :D
A dla potwierdzenia moich słów - teoria pasków ;)
sweter czarno-biały w zeberki - Mohito 
kobaltowe spodnie marchewy - Mohito
brązowe botki ze skóry - Lasocki, CCC
torba worek - H&M
kobaltowy szal - Top Secret

NOTD: morska głębia - lakier do paznokci Bell Glam Wear 513

10 komentarze
Pamiętacie lakier, którego używałam w moim miętowym ombre manicure? Jakoś się nie złożyło i nie pokazywałam Wam tego morskiego koloru solo. Tak więc nadrabiam (miętę była tutaj). Dla mnie jest to klasyczny kolor teal, czyli niebieski z zielonkawym odcieniem, ciemny nasycony morski. Bardzo go lubię w makijażu i w ubraniach, na paznokciach też prezentuje się całkiem nieźle. A Wam jak się podoba? Aha, przymknijcie proszę oko na jakiś zapodziany paproch na paznokciach i wybaczcie wysuszone skórki - ostatnio są mi wyjątkowo nieposłuszne i zadzierają się, co mnie denerwuje. Może macie jakiś sprawdzony kosmetyk na ich poskromienie?

LOTD: pierwiastek kobiecy pierwiastek męski

10 komentarze
W każdej z nas jest trochę mężczyzny. Tak po prawdzie to czasami jesteśmy bardziej męskie od facetów. Życie od nas tego wymaga - większej zaradności, większej siły przebicia, większej samodzielności, większej przebojowości, większej twardości. Jesteśmy niezależne, samodzielne i często samowystarczalne. Nie musimy się już wspierać na silnym ramieniu naszego mężczyzny, chociaż niewątpliwie to lubimy. Od czasu do czasu. Poczuć się jak bezradne kobietki, które ufnymi oczami patrzą na swoich facetów i oddają rozwiązanie problemów w ich ręce. I taki jest mój strój. Na wskroś kobiecy, mimo męskiej bluzy. Bluzy mojego faceta, którą czasami lubię nosić, wtulić się w nią. I która bardzo mi się podoba, zwłaszcza to, że jest niby szara, a faktycznie składa się z różnych odcieni szarości, niebieskiego i beżu, tworzących swoisty melanż. I lubię w niej to, że jest na mnie lekko za duża. Przekornie dobrałam do niej czarną, koronkową, ołówkową spódnicę. I ozdobny naszyjnik, i kobiece kozaczki. I tak wyszło kobieco-męskie pomieszanie z poplątaniem. Lubicie taki misz-masz?

I bonusik z moją ukochaną parką:

koronkowa czarna spódnica ołówkowa - H&M
torba-worek - H&M
szara bluza oversize - mojego B.
ozdobny naszyjnik, kolia ze sztrasami i łańcuchami - Stradivarius
zielona parka z podpinką - Asos
kozaki na szpilce - no name 

You made my day #3

5 komentarze
Zapraszam na kolejną porcję polecanek ;) Nie mylić z macankami :P :D ;)

Anna Antje - odsłania przed nami świat sztuki i piękna, przedstawia interesujących projektantów i artystów. Oprócz tego trochę outfitów, których mam nadzieję będzie więcej ;)

Advanced Style - Ari Seth Cohen udowadnia, że nie tylko młodość jest piękna i stylowa oraz że modą można bawić się w każdym wieku :) Bardzo inspirujące!

Kokorinoo Fashion Blog - mega sympatyczna i śliczna Paulina + ciekawe stroje dnia + dobre zdjęcia = udany, fajny blog :)

Makeup your Jangsara - Jangsara wróciła po kilkumiesiecznej nieobecności, z czego bardzo się cieszę :) Prezentuje nowe pomysły na makijaże, nowe tutoriale, nic tylko korzystać i się inspirować :D

Świadomie o rozwoju osobistym - blog Michała Pasterskiego, na którym znajdziecie masę ciekawych artykułów, które mogą być pozytywnym impulsem do zmian w życiu, do udoskonalenia samych siebie...

FB Best Solution - uwielbiam tą encyklopedię i galerię świetnych pomysłów, zaglądam do nich praktycznie codziennie. I codziennie odkrywam coś nowego, jakieś nowe wykorzystanie przedmiotów codziennego użytku, sposoby na kreatywny recykling i upiększanie świata wokół nas :) 

FB Press - oficjalna strona miesięcznika Press, czyli media, reklama, PR plus śmiechowy cykl wpisów pt. Z życia newsroomu :D

A za oknem ciągle pada.... Szit fak, nie cierpię takiej pogody :/

LOTD: Bordo, kawa i krem

14 komentarze
Zima ciągle nas nie opuszcza, końca jej nie widać, co powoli chcąc nie chcąc staje się tematem numer jeden na teleporcie. Jak wiecie, nie chcąc, ponieważ ciągle tęsknię za wiosną, rozkwitem, ciepłem... Po prostu mam już tej zimy serdecznie dosyć, i trochę mi ulży, jak to napiszę :D Więc piszę prawie przy każdym stroju dnia, od ponad miesiąca. Możecie mieć tego dosyć, ale liczę na to, że czytacie moje narzekania z wyrozumiałością, że łączycie się ze mną w bólu i podzielacie moje zniecierpliwienie i tęsknotę za latem ;) Dzisiaj, zostając w klimacie zimowym, wybrałam sweter-kardigan w kropki i norweskie wzory w kolorze kremowym i bordowym. Do tego kawowe spodnie z mięciutkiego, wygodnego materiału. Koszula bordowa, cieniutka, nie krępująca ruchów, ale niestety gniotąca się pod kurtką... No i wisienka na torcie - torba, nad którą się wahałam, bo mam już tyleee toreb, a na którą ostatecznie namówiła mnie kumpela i którą sprezentowała mi na urodziny Babunia, pozbawiając mnie wyrzutów sumienia ;) Torba, lakierowana, bordowa, tłoczona w wężowy wzór ^_^ Uwielbiam! Sprezentowanie mi torby zostawiło mi pole do popisu - dzisiaj w końcu przeceniono sukienkę, która wpadła mi w oko w listopadzie, i której przezornie nie przymierzałam, żeby się nie wodzić na pokuszenie przed Świętami, kiedy miałam inne wydatki na głowie. Sukienka świetna, w bordowo-beżowo-czarnych kolorach ułożonych w słynny wzór Missoni, cudowna jak woda z Lichenia ;) ;) ;) I teraz, gdy już jest przeceniona, ja zaczęłam wahać się nad jej fasonem... Grunt to zdecydowanie :D :D :D Jak chcecie mi pomóc, to moje w niej zdjęcie wisi na teleportowym facebook'u :)

bordowy sweter w norweskie wzory - mkmswetry.pl
bordowa lakierowana torba kuferek w wężowy wzór - Mohito
kawowe spodnie - Pretty Girl
burgundowa bordowa koszula - Camaieu
bordowy naszyjnik - C&A
brązowe botki ze skóry - Lasocki, CCC

Photo session: She's like the wind...

4 komentarze
Dawno nie było na blogu sesji zdjęciowej. Mroźna zima nie obfituje w mnogość zdjęć i sesji, tzn. sesja to jest, ale na uczelni, i tam jest mnóstwo egzaminów i zaliczeń. Nikt nie ma głowy do pozowania i strzelania słit minek do obiektywu ;) Ale do wiosny jeszcze 35 dni, a wraz z wiosną budzą się dziewczyny i sesje zdjęciowe następują lawinowo, jedna za drugą ;) Jest cieplej, można odsłonić więcej ciała, dzień jest dłuższy, to i możliwości i chęci jest więcej. Jednak, żeby nie było pustki na teleporcie w dziale "sesje zdjęciowe" dzisiaj pokażę Wam Karolinę, i tym samym wprowadzę odrobinę cieplejszego klimatu w ten zimowy dzień. Karolinę malowałam w wakacje 2012r., za obiektywem stała Oliwia Ziółkowska. Ja też zrobiłam kilka fotek, ale pokażę Wam je później, tu albo na teleportowym facebook'u, do którego zalubiania i odwiedzania serdecznie Was zapraszam ;)

LOTD: parka i przezroczystości

4 komentarze
Druga odsłona parki na blogasku, tym razem w casualowej wersji. Z wierzchu luzaczek, w środku już bardziej ąę ;) Pod parką ukrywa się przejrzysta, przezroczysta, elegancka, biała koszula w delikatne kropeczki, z falbankami i "szalem" do wiązania. Koszula awaryjna i uniwersalna jak mała czarna, jak nie mam co na siebie włożyć, a muszę wyglądać bardziej oficjalnie, to często sięgam po tą koszulę. Do tego zdobyty na wyprzedażach, szary kardigan w warkocze i z kapturem. (Kolejny ciuch skreślony z listu zakupowej :D) Lubię kontrastowe zestawienia delikatnych tkanin, koronek, tiulów czy jedwabi, z grubymi, wełnianymi, siermiężnymi swetrzyskami. A Wy? Podobają się Wam takie połączenia? Ja jeszcze bardzo lubię ubrania z kapturem, wprowadzają trochę luzu do strojów :D Dół mojego stroju to klasyczne, proste, nieprzecierane, ciemne dżinsy. Naprawdę trudno takie dostać. I botki na obcasie, bardzo wygodne i moje ulubione ostatnio, o czym wspominałam w podsumowaniu stycznia :) Futrzana torba-worek, którą ostatnio stale widzicie na teleporcie, i musztardowa czapa ze śmiesznym pomponem. I już jestem gotowa na obiad u Teściowej i krótki spacer z psem ;)

parka - Asos
dżinsy - Reserved
kardigan - Camaieu
torba - H&M
 koszula - Mohito
botki - Lasocki, CCC
czapka - Drywash

Blogging tips