Promocje na Dzień Matki

2 komentarze
Dzień Matki tuż tuż :) Jak nie macie jeszcze prezentu możecie skorzystać z promocji oferowanych przez różne sklepy :) Niektóre z nich są specjalnie dedykowane Mamom, a niektóre są jakby "przy okazji" ;) Zreszta zobaczcie same :)

  • Mohito -30% 23-02.06.2013 
  • Mosquito -15% na hasło MAMA 23.05.-26.05.2013  
  • Stradivarius -30% na chustki online 23.05.-29.05.2013  
  • Buy Trends do -80% na wszystko do 23.05.2013  
  • Jestes Modna -10% na hasło MAMA2013 do 27.05.2013 
  • Zielony Kot -15% do 25.05.
  • ecarla.pl darmowa wysyłka na zamówienia powyżej 30zł 23.05.- 26.05.2013
  • Rossmann -30% na wszystkie kosmetyki do makijażu i do pielęgnacji twarzy 23.05.-29.05.2013  
  • Inglot -20% na specjalny zestaw dla Mamy 25.05.-26.05.2013
  • Kosmetykomania.pl -10% na hasło Mama2013 do 27.05.2013
  • CCC -30% na półbuty dla Klubowiczów 23.05.-26.05.2013  
  • Deezee.pl od jutra rozpoczyna wyprzedaż -50% 
  • Sequin.pl -20% na wszystkie koturny 25.05.-26.05.2013 
  • Merlin.pl promocje różne 
A ja zapraszam na ostatnie ałtfitowe posty :D

pastelowa kwiatowa impresja i rozterki Yennefer...

jaskrawe neony i szlachetna szarość

LOTD: pastelowa kwiatowa impresja i rozterki Yennefer...

9 komentarze
Zawsze zazdrośnie patrzyłam na dziewczyny noszące spodnie w kwiaty. Sama nie miałam odwagi, wydawało mi się, że nie są w moim stylu, że nie będą mi pasować, a po 30-tce już jestem na nie „za stara”.  W głowie utkwiła mi myśl, że na kwiatowe szaleństwa mogą sobie pozwolić dziewczyny w wieku naście lat.(co ciekawe, nie mam takich oporów jeżeli chodzi o sukienki czy spódnice ;)) Ale jak zobaczyłam kolekcję w impresjonistyczny, malarski wzór kwiatowy z Orsay’a, to się zakochałam, zwłaszcza w spodniach i sukience. Moje serce skradły piękne, delikatne, pastelowe, rozmyte kwiaty, delikatne tkaniny i fajne fasony. Wyglądają nie jak łąka, ale jak kwiaty o delikatnych płatkach spoczywające lekko na wodzie, nie mogłam nacieszyć nimi oczu. Jednak uparcie nie kupowałam… Będąc ostatnio w Orsay’u zobaczyłam, że zostały jedne jedyne spodnie, w dodatku przecenione i w moim rozmiarze. Kumpela mnie jeszcze podbuntowała i cóż było robić, kupiłam! I teraz się waham, czy je sobie zostawić, czy też jednak zwrócić do sklepu, no bo: 
- gdzie ja je będę nosić??? 
- są troszkę zbyt duże i będę musiała je zwęzić 
- powiększają mi tyłek 
- czy te piękne kwiaty nie są trendem na jeden sezon i na przyszły rok będę w nich wyglądała śmiesznie? 
- czy nie są zbyt pstrokate? 
- mojemu B. się nie podobają… 
Ale… mi się one podobają, nawet bardzo, patrzę na nie trochę jak na piękny obraz Claude'a Moneta i mimo początkowej „nieśmiałości” w noszeniu ukwieconych nóg coraz lepiej się w nich czuję. Tak więc Dziewczyny, szczerze, dać im szansę i zostawić w mojej szafie???


spodnie w pastelowe kwiaty jak z impresjonistycznego obrazu Monet'a - Orsay
jasny żółty tanktop - Camaieu
różowe ażurowe balerinki - CCC
zielono-różowy ażurowy pasek - Carry
zielona torebka piguła - nn

LOTD: jaskrawe neony i szlachetna szarość

5 komentarze
Wiosnę już widać, słychać i czuć, a mnie naszło na neony ;) Takie rażące w oczy! Wydobyłam z dna szafy neonowy limonkowy top, który leżał na półce biedny i zapomniany przez calutką zimę. Zestawiłam go z odcieniami szarości – grafitem, popielatym i jasnym szarym z kapką baby blue. Na ich tle limonka stała się jeszcze bardziej jaskrawa :D A szarości stały się jeszcze bardziej szlachetne. Bardzo mi się podoba to połączenie kolorów, muszę częściej je wykorzystywać :D
neonowy limonkowy top - H&M
grafitowy kardigan - Camaieu
popielata, szara torba a la Balenciaga - Quazi
szare spodnie marchewy w kancik - Camaieu
szare szpilki w wężową skórkę - Nine West

LOTD: odzieżowy święty Graal

2 komentarze
Nareszcie zakończyłam swe zmagania i znalazłam. Idealną dżinsową koszulę, idealną czerwoną torbę i idealne białe dżinsy. Czuję się jakbym po wielu latach poszukiwań odnalazła świętego Graala. Możecie się śmiać do woli, ale faktem jest, że znalezienie dżinsowej koszuli, czerwonej torby i białych dżinsów było dla mnie nie lada wyzwaniem. Czerwona torba musiała być odpowiednio duża i mocna, i musiała mieć właściwy odcień czerwieni. Białe dżinsy musiały mieć proste nogawki, nie mogły być zbyt grube ani zbyt cienkie i nie mogły opinać nóg jak legginsy. Dżinsowa koszula musiała być klasyczna i niezbyt udziwniona, dopasowana do mojej sylwetki (a uwierzcie, znalezienie dobrze leżącej na mnie koszuli to jak szukanie igły w stogu siana). Do tego cena musiała być w granicach rozsądku, żeby mnie nie zjadły wyrzuty sumienia - jak coś było zbyt drogie to z bólem serca odkładałam... I tak poszukiwania perfekcyjnej koszuli, spodni i torby, które to spełniałyby moje niezbyt przecież wysokie wymagania, trwały ponad dwa lata ;) ;) I nagle, w ciągu dwóch tygodni, znalazłam wszystko! Wtedy gdy już straciłam nadzieję i przestałam szukać. Można by powiedzieć, że to one znalazły mnie :D Widać byliśmy sobie przeznaczeni ;) I teraz tworzymy szczęśliwą rodzinkę - czerwona torba, dżinsowa koszula, białe dżinsy i ja :D
czerwona torba - CCC
białe dżinsy - Camaieu
tenisówki w paski - Biedronka
dżinsowa koszula - Orsay
czerwony tanktop - Camaieu

NOTD: kawa z mlekiem od Bell Air Flow

0 komentarze
Jak wiecie lubię lakiery do paznokci firmy Bell. Prezentują dobrą jakość za niewielką cenę, mają szeroki wybór kolorów, są dostępne w wielu drogeriach. Dlatego ucieszyłam się, gdy zobaczyłam lakiery Bell w promocji w Biedronce, w jeszcze niższej niż drogeryjna cenie. Wpadł mi w oko odcień kawowy. Nie jest to klasyczny nudziak, to trochę ciemniejszy, ale nadal bardzo przyjemny kolor. Taka kawa z mlekiem. Sam lakier jednak trochę mnie rozczarował. Ma bardzo gęstą konsystencję, nie nakładało się go zbyt łatwo. Wysycha wolno - malowałam paznokcie wczesnym wieczorem, a po kilku godzinach lakier mimo iż wydawał się być twardy to faktycznie taki nie był. Jak widzicie na moich paznokciach są odciśnięte ślady po pościeli, do tego w kilku miejscach zrobiły się jakieś dziwne grudki :/ Trwałość lakieru jest przeciętna - zaczął się ścierać z końcówek już po drugim dniu noszenia. Na razie się zniechęciłam do tej serii, mimo iż inny z moich lakierów, gołębi szaraczek Air Flow, o którym pisałam tutaj, był całkiem niezły... Może akurat ten kolor okazał się być troche felerny, a pozostałe są ok??? Na razie jednak nie będę tego sprawdzać, chyba, że zakocham się w jakimś odcieniu :D

Blogging tips