Zdrowo jeść: pyszny, szybki i niedrogi obiad z piekarnika


Nie będę skromnisią i powiem, że ostatnio zrobiłam pyszny obiad :D Może nie jest godny Master Szefa czy jakiegoś innego Top Szefa, ale kubki smakowe przeciętnego człowieka zaspokoi z pewnością ;) Mój Bartek i ja zajadaliśmy się nim po pracy :) Obiad jest smaczny i aromatyczny, a do tego mega prosty i szybki do wykonania. I zdrowy! I kolorowy, i bardzo apetycznie wyglądający, co widać na zdjęciach :D Cóż to był za obiad, zapytacie ;) Ano, był to obiad trzyskładnikowy – piersi z kurczaka w przyprawach, faszerowana papryka i aromatyczna marchewka. Wszystko robione za jednym zamachem w piekarniku. Już mówię jak :D


Składniki: 

  • piersi z kurczaka 
  • przyprawa garam masala lub inna wg uznania 

  • duże papryki 
  • kasza kuskus 
  • pomidory 
  • ser feta 
  • przyprawy wg uznania 

  • marchewki 
  • olej 
  • miód, syrop z buraka lub z agawy 
  • tymianek, rozmaryn 


Przepis jest nieskomplikowany i niedrogi – nie wymaga dużego nakładu sił i środków do jego przygotowania. Czasu zabiera tyle co nic, a jak ktoś ma go więcej to może się pobawić w przeróbki i udoskonalanie przepisu wg własnego widzimisię ;) Obiad robi się błyskawicznie. Nastawiam piekarnik na 200 stopni. Piersi z kurczaka nacieram przyprawami (można to zrobić poprzedniego dnia wieczorem, wtedy kurczaki bardziej przejdą aromatem) i wkładam na ruszt do piekarnika. Przygotowuję paprykę do nadziewania, tj. odkrawam czubek, wycinam gniazda nasienne i myję, po czym wstawiam pustą paprykę do piekarnika, na pokrywkę żaroodporną, na blachę umieszczoną poniżej rusztu (wyłapuje od razu tłuszczyk wypiekający się z piersi kurczaka). Zalewam kuskus na 5 minut, wrzącą wodą w proporcjach 1 do 1 – można do zalać bulionem lub doprawić do smaku przyprawami i solą, wtedy kuskus „złapie” jakiś smak. W międzyczasie kroję w kostkę pomidory i fetę, po czym mieszam z gotowym kuskusem. Kroję marchewki w plasterki lub słupki, obtaczam ją w odrobinie oleju i sporej ilości tymianku i rozmarynu. Wyciągam papryki z piekarnika i nadziewam je farszem z kuskusa. Wkładam z powrotem do piekarnika, obok naczynia żaroodpornego wysypuję na blachę marchewki w przyprawach. I już! Całość piecze się w piekarniku ok. pół godziny, dobrze jest w trakcie obrócić piersiaczki z kurczaka i przemieszać marchewkę. Na sam koniec pieczenia polewam marchewki syropem z buraka (można też miodem lub syropem z agawy).


Teraz już można nakładać wszystko na talerze i pałaszować :D Kurczaczek jest soczysty, nietłusty i dosyć ostry. Papryka wychodzi al dente, ani za twarda ani za miękka, farsz przyjemnie ją uzupełnia. A marchewka to sam smak, aromatyczna i pachnąca, oboje z Bartkiem bardzo ją lubimy ^_^ Jak spróbujecie, to też się w niej zakochacie, gwarantuję :D A tymczasem życzę udanego pichcenia :D I smacznego!!!


8 komentarzy:

  1. Całość prezentuje się bardzo apetycznie :) Lubię taką marchewkę z odrobiną ostrej papryki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, takiej marchewki nie jadłam, muszę spróbować :D Niemniej bardzo polecam tą z tymiankiem, pycha!

      Usuń
  2. Wygląda przepysznie ;)
    kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. smakowicie wygląda :))

    Pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips