Ach, co to był za ślub!!!

Pół roku temu moja serdeczna koleżanka wyszła za mąż :) Jak ten czas leci, mam wrażenie, że to było kilka dni temu... Że kilka dni temu jechałam, żeby spędzić z Anką ostatnią noc przed ślubem... Że kilka dni temu nie mogłyśmy usnąć z emocji i gadałyśmy do trzeciej nad ranem... Że kilka dni temu robiłam jej makijaż i serce waliło mi szybko ze wzruszenia... Że kilka dni temu bawiliśmy się do rana na weselu i potem dochodziliśmy do siebie na grillowych poprawinach na działce :D Było to dla mnie spore przeżycie... Bo chociaż nie lubimy z Anką wielkich słów, to jest to moja najbliższa kumpela, psiapsióła jeszcze z czasów szkolnych :) Mieszkamy w innych miastach, możemy się nie widzieć miesiącami, ale jak się spotkamy to zawsze mamy tematy do rozmowy i po prostu nie możemy się nagadać i sobą nacieszyć :) Oczywiscie nie zgadzamy się we wszystkim, ale w tej relacji nie o to chodzi żeby sobie potakiwać ;) Wiążą nas z Anką wspólne przeżycia i wspomnienia - aż mnie normalnie w gardle ściska, jak piszę ten tekst... Człowiek się sentymentalny zrobił na starość, co ja się będę uzewnętrzniać - na pewno też macie takie osoby w swoim życiu i wiecie doskonale o co chodzi! Anka jest teraz żoną świetnego faceta, jej mąż należy do ludzi "którzy znają Józefa", jak to Ania Shirley (poprawka: Blythe) mówiła ;) Mam nadzieję spotkać się z Anką i jej mężem w Święta i potem odwiedzić ich w ich domu - już od kilku miesiecy zapowiadam się, że ich nawiedzę i cały czas coś staje na przeszkodzie :/ Ale wiosną na pewno do nich zawitam! A teraz zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z szalonego wesela, na których widać, że można tańczyć nawet o kulach (dla tych, których nie przekonał ostatni post o tańcu ;)) Zdjęcia wesela, na którym wszyscy bawili się wyśmienicie i które zostało w pamięci jako wyjątkowe wspomnienie! Enjoy!


5 komentarzy:

TALK TO ME :D

Blogging tips