Jak się odstresować i mieć piękne ciało? Jest sposób...

Kocham taniec! Jest to dla mnie najprzyjemniejsza forma ruchu. Gdy byłam mała Mama zapisała mnie do zespołu tańców ludowych, w którym przetańczyłam całą szkołę. Ten czas był dla mnie największą przygodą młodzieńczych lat. Występy, wyjazdy, poznawanie nowych ludzi, zwiedzanie nowych miejsc, zdobywanie nowych doświadczeń i wspomnień nie do zapomnienia, a wszystko to w grupie ludzi których łaczyła wspólna pasja, no i bajecznie kolorowe stroje ludowe ;) Przy okazji występów i konkursów tanecznych miałam kontakt z różnymi rodzajami tańca - od baletu, przez taniec towarzyski i latynoamerykański, aż po taniec nowoczesny i współczesny... Uczyłam się przez samo patrzenie ;) I mimo tego, że w pewnym momencie mojego życia musiałam odejść z zespołu to złapałam tanecznego bakcyla na całe życie. Muzyka gra w mojej duszy i głowie zawsze i wszędzie, potrafię tańczyć w domu przy sprzątaniu, czekając na przystanku na autobus, w pracy przy pracy ;) Gdy jestem na koncercie to ciężko mi usiedzieć na miejscu, od razu pędzę pod scenę, a gdy nie mogę, to tańczę siedząc :D Kocham taniec!!! 

Przez ostatnie lata bardzo mi tańca brakowało. Okazjonalne imprezy to nie było TO. Jednocześnie czułam, że gnuśnieję i daję się stłamsić rutynie życia codziennego. Coraz mniej mi się chciało... Aż postanowiliśmy zapisać sie z moim B. na kurs tańca latynoamerykańskiego. Co niedzielę mamy zajęcia z salsy, poniedziałkowe wieczory zaś spędzamy na tańczeniu bachaty. I jest super! Odżyłam!!! 

Jeżeli nie jesteście przekonani do tańca, jeżeli się wstydzicie albo nie czujecie rytmu i sądzicie, że taniec to nie Wasza bajka - specjalnie dla Was przedstawiam siedem powodów, dla których warto się przełamać, puścić biodra w ruch i zacząć podrygiwać w rytm muzyki :D 



Dlaczego kocham tańczyć?

  • Taniec świetnie wpływa na sylwetkę. W przyjemny sposób gubimy zbędne kilogramy, ciało staje się szczuplejsze i bardziej jędrne. Ruszamy się ze swoistą gracją, nabywamy przyjemniej gibkości i sprężystości, wiecie, te kocie ruchy ;) Uczymy się większej kontroli nad naszym ciałem, nasza koordynacja ruchowa jest o niebo lepsza. Przy dłuższym treningu zaczynamy inaczej się poruszać na co dzień, inaczej trzymamy głowę i ramiona, jesteśmy wyprostowani, inaczej stawiamy kroki. Gdy tańczyłam w zespole bardzo często byłam zaczepiana na ulicy z pytaniem, czy tańczę. Nie dało się tego ukryć :) 
  • Taniec jest świetnym odstresywowaczem i remedium na wiosenne przesilenie. Podczas tańca wytwarzają się endorfiny i jesteśmy bardziej radośni, szczęśliwi, częściej się uśmiechamy. Zapominamy o problemach albo wydają się nam one sporo mniejsze. Znikają złe nastroje i depresja, pojawia się energia i wraca radość życia. A gdy posprzeczam się z moim B. taniec sprawia, że złość wyparowuje i szybciej się godzimy. Czujemy się "lżejsi", oczyszczeni ze złych emocji i mamy apetyt na więcej tańca :D 
  • Taniec ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie i opóźnia starzenie się organizmu. Dzięki regularnemu treningowi organizm jest dotleniony, lepiej pracują płuca i serce, stawy są "naoliwione", wzrasta poziom orientacji przestrzennej i koordynacji wzrokowo-ruchowej. Wzmacniają się nasze mieśnie, zwłaszcza te głębokie, stajemy się też bardziej wytrzymali i rozciągnięci. Taniec łączy kilka funkcji mózgu na raz - muzyczną, kinetyczną, emocjonalną, racjonalną - co skutkuje zwiększeniem połączeń neuronowych. Taniec pomaga uchronić się przed wieloma chorobami, np. demencją, Alzhaimerem, osteoporozą, nadciśnieniem, chorobami sercowo-naczyniowymi, cukrzycą typu 2. I sprawia, że jesteśmy bardziej kreatywni! 
  • Taniec pomaga nam uwierzyć w siebie. Sprawia, że znikają kompleksy, a my czujemy się bardziej atrakcyjni i pewni siebie. I nie tylko czujemy, ale faktycznie jesteśmy! Wzrasta nasza kreatywność i poczucie samozadowolenia. A mężczyzna tańczacy, a nie podpierajacy ścianę i taksujący laski ;), ma dodatkowo +10 punktów w oczach każdej kobiety ;) 
  • Taniec łagodzi obyczaje i poprawia relacje damsko-męskie. Uczy szacunku dla siebie, partnerstwa, dobrych manier. Meżczyźni stają się bardziej uprzejmi dla kobiet, a kobiety stają się bardziej kobiece, gubią codzienną "twardość". W wielu tańcach to mężczyzna prowadzi, a kobieta jest prowadzona. Mężczyzna musi nauczyć się prowadzić stanowczo ale łagodnie, sprawić, by kobieta czuła się w tańcu pewnie i by pięknie wyglądała. Kobieta musi nauczyć się ufać partnerowi, dać mu przejąć stery i być prowadzona. Takie 50 twarzy Greya w wersji soft ;) Początki bywają trudne, nawet bardzo, zwłaszcza jak mężczyzna nie zna kroków, a kobieta ma skłonności do rządzenia i szybciej się uczy (tak jakoś jest, że kobiety szybciej "łapią" o co kaman w tańcu ;)) Ale praktyka czyni mistrza, a przyjemność i radość z tańca jest niezastąpiona. 
  • Taniec jest okazją do zdobycia nowych znajomych, a nawet znalezienia drugiej połówki. Kluby tańca organizują kursy nie tylko dla par, można na nie uczęszczać samemu i tańczyć z obcym (na początku) partnerem. Fajne jest to, że zazwyczaj nie tańczy się z jedna osobą, tylko rotacyjnie - pozwala to na tańczenie z różnymi partnerami i wspólne uczenie się i popełnianie błędów. Oprócz tego nasz instruktor organizuje również nieodpłatne zajęcia praktyczne, coś w stylu prywatek, gdzie możemy przyjść i po prostu potańczyć, bez stresu, wstydzenia i spinania się. No i są też organizowane salsoteki w klubach, gdzie bawimy się do białego rana :D A co do drugiej połówki - ja z moim B. poznaliśmy się właśnie na kursie salsy, 8 lat temu :D How sweet :D :D :D 
  • Taniec jest ponad wszelkimi podziałami. Na całym świecie zatańczycie salsę, tango, hip-hop etc. Tańczą wszyscy, obojętne gdzie mieszkają, co robią w życiu i w jakim są wieku. Taniec jest świetnym zajęciem zarówno dla dzieci jak i osób starszych. Żeby tańczyć nie trzeba mieć pieniędzy, nie trzeba być też super sprawnym fizycznie ;) Dzięki umiejętności tańca niestraszna Wam będzie żadna impreza - świetnie się odnajdziecie zarówno na dyskotece, jak i na weselu. A kto wie, może zdarzy się Wam tańczyć na plaży albo ulicy :D 

Słowem - warto tańczyć!!! Bardzo się cieszę, że nastała teraz moda na taniec - mam nadzieję, że nigdy nie minie :D Popularność programów typu You Can Dance czy Taniec z Gwiazdami jest dobrą prognozą dla tańca ;) Ja ogromnie namawiam Was do takiej aktywności! Jeżeli nie umiecie tańczyć lub wstydzicie pląsać publicznie zachęcam Was do uczęszczania na kurs tańca lub zapisania się do jakiejś grupy tanecznej. Na pewno jest jakaś w Waszym mieście! Warto zachęcić do takich zajęć osoby starsze - babcia i dziadek mogą się świetnie bawić na potańcówkach w klubach seniora (istnieją przy wielu spółdzielniach mieszkaniowych) albo w grupach tanecznych (np. przy Uniwersytetach Trzeciego Wieku). Jeżeli zapiszecie Wasze dziecko do grupy tanecznej to będzie to dla niego doskonała nauka np. dyscypliny, a jednocześnie zabawa - przygoda życia, po której pozostaną niezapomniane wspomnienia. Zerknijcie na zdjęcia poniżej - ta roześmiana, zarumieniona dziewczynka to ja!!! :D :D :D Już trochę czasu minęło od tych zdjęć, ale taniec nadal sprawia mi wiele radości :) Wam również będzie, gwarantuję! Wystarczy tylko spróbować ;) Weekend jest doskonałą okazją do rozpoczęcia przygody z tańcem ;)

Życzę Wam takiego samego zakochania się w tańcu, ale ostrzegam, ten romans trwa całe życie :D :D :D I ciekawa jestem, czy lubicie tańczyć, czy też denerwuje Was i zniechęca ten cały szum wokół tańca? Buziaki!!! 

5 komentarzy:

  1. tańczyłam 7 lat taniec nowoczesny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super! Ja teraz z nowoczesnym nie dałabym rady, nie jestem już niestety tak wygimnastykowana, zasiedziałam się ;) Ale kiedyś, jak się bardziej rozruszam, to kto wie :D

      Usuń
  2. Taniec nie jest chyba dla mnie.Bo ruszam się jak słoń w składzie porcelany ;D
    Ale przyznam się,że jak jestem sama w domu i nikt,nie widzi to lubię poruszać biodrami ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, nie wierzę ;) ;) ;) Skoro w domu ruszasz biodrami to już masz potencjał :D Mój B. poszedł na kurs, a w ogóle nie wiedział co to jest rytm i z czym to się je :D Teraz, po prawie trzech miesiącach, zdarza mu się usłyszeć rytm w niektórych piosenkach, i wiem, że będzie coraz lepiej :D Naprawdę, po cichu namawiam na jakiś kurs, możesz odkryć w sobie ukryty talent :)

      Usuń
  3. Zawsze chciałam nauczyć się tańczyć! Niestety zawsze całą moją uwagę pochłaniała gimnastyka artystyczna. Potem złamania, choroba kolan, dojrzewanie i marzenia o sporcie się skończyły. Starałam się jakoś zapełnić pustkę i nawet chodziłam na zajęcia z baletu i tańca nowoczesnego, ale mimo iż szło mi świetnie, dzięki podstawom z gimnastyki, to nie zatrzymałam się na dłużej. A szkoda! Teraz podstawą są dla mnie ćwiczenia na siłowni czy w sali fitness. Najważniejsze to znaleźć taką formę aktywności, która daje nam szczęście :) Cieszę się, że dla Ciebie to jest taniec!

    Ściskam, Mia
    http://cerawformie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips