LOTD: wzburzone morze

Mieszkam nad morzem. Myślę, że to stwierdzenie nie będzie nadużyciem, w końcu do morza mam niecałe 10km ;) Jednak jak to zwykle bywa, nie korzystam z tego dobrodziejstwa zbyt często :/ Latem praktycznie wcale nad morze nie jeżdzę. Odstrasza mnie wszechobecny tłok, hałas i komercja. Jakoś tak mam, że nad morzem chcę słyszeć szum fal rozbijających się o brzeg, a nie muzykę "umcyk umcyk" walącą na cały regulator z głośników. Że chcę przesypywać między palcami czysty piasek, a nie taki wzbogacony petami albo papierkami po slodyczach. Że chcę spokojnie siedzieć lub leżeć, wpatrywać się w morze i liczyć fale, a nie wpatrywać się w rozgrzane ciała innych plażowiczów i uchylać przed piaskiem sypanym przez wszędobylskie dzieci. Oczywiście, to też ma swój urok i smaczek, ale na dłuższą metę jest nie do wytrzymania ;) Ot, taka ze mnie romantyczka ;) Co innego morze poza sezonem. Opustoszałe plaże, wzburzone fale, porywisty wiatr hulający bez przeszkód i igrający z moimi włosami. Zawsze po takiej wyprawie mam kołtun na głowie i zawsze jestem szczęśliwa...


7 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcia. Zazdroszczę Ci, że mieszkasz nad morzem :)

    PS. Dziękuję bardzo za książkę, w najbliższym czasie wypróbuję kilka przepisów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz gratuluję wygranej, mam nadzieje, że ksiażka Ci się podoba :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia !

    p.s śliczny płaszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne zdjęcia :) chciałabym mieszkać nad morzem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Z tym mieszkaniem nad morzem jest tak, że prawie wcale go nie oglądam niestety, bo zawsze brak czasu, a w sezonie turyści i mega tłok :/

      Usuń
  4. Lepiej oglądać je rzadko niż wcale :P
    My mamy prawie cały kraj do przejechania :(

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips