Wyzwanie płaski brzuch w 50 dni i co z tego wynikło?

Nie wiem, czy pamiętacie, ale w maju, przed wakacjami, postanowiłam wziąć się za siebie i podjęłam wyzwanie płaski brzuch w 50 dni. Wymarzyłam sobie lepszą kondycję, bardziej jędrną skórę, no i przede wszystkim wysportowany brzuszek, który będę mogła bez skrępowania pokazywać w bikini. Plan był ambitny - TUTAJ zobaczycie, jaki to morderczy trening sobie zaserwowałam. Czy wytrwałam? Czy mi się udało? Jakie efekty osiągnęłam? Zapraszam do dalszej części posta :)

Od początku ostro wzięłam się do roboty! Tańczyłam, biegałam lub truchtałam! Zaczęłam się szczotkować i masować, ćwiczyłam brzuszki, w ruch poszły płytki z Shape'a, różne skalpele i Chodakowskie! Kręciłam hula-hop, chociaż w moim przypadku więcej było skłonów po ciągle spadające kółko niż samego kręcenia ;) ;) ;) Nie raz chciałam rzucić to w diabły, nie raz walczyłam z wewnętrznym leniem... Ale zaparłam się, chociaż było ciężko... 
.
.
.
.
.
I tak minęły ponad trzy tygodnie... 
.
.
.
.
.
I wtedy nadszedł ten dzień. Dzień, który zmienił wszystko... 
.
.
.
.
.
Dzień, w którym stało się jasne, że płaskiego brzucha w te wakacje to ja mieć nie będę ;)
.
.
.
Ba, żeby to tylko w wakacje, w ogóle w tym roku jest to nierealne... 
.
.
.
.
.
Nie, nie uległam żadnemu wypadkowi...
.
.
.
.
.
.
.
Całkiem zwyczajnie i po prostu, na teście wyszły mi dwie kreseczki, co oznaczało ni mniej ni więcej, że JESTEM W CIĄŻY!!! :D I mój brzuch wygląda teraz tak :D :D :D Jak widać, nie jest płaski ;) ;) ;)



26 komentarzy:

  1. gratuluje dzidziusia :) szczęśliwego rozwiązania i dużo zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała wiadomość, gratulacje :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogromne gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy09:53

    Yenn, gratulacje i pozdrowienia - Bridget :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bridget kochana, jak miło Cię było zobaczyć ostatnio :D

      Usuń
  5. Hahahha, no to wyzwanie trzeba przełożyć!! Gratulacje :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano trzeba ;) Ale wymówkę mam niezłą, no nie :D

      Usuń
  6. Anonimowy11:37

    Gratuluję !!!
    Dziecko to dopiero jest wyzwanie. Płaski brzuch w 50 dni przy tym to pikuś.
    Dużo zdrowia wam życzę.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Może stworzę na blogu wyzwanie: dziecko ;) ;) ;)

      Usuń
  7. Anonimowy13:57

    Świetny post !!!!!! Ale się uśmiałam :D GRATULACJE Dorota z WLKP

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluje;) płaski brzuch będziesz miała od biegania przy dzieciaczku:p

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudownie! Gratulacje :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje, to jest nas dwie :D hehe pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, super, również gratuluję :*

      Usuń
  11. o proszę, marzył Ci się płaski brzuszek, a jest piłeczka :D gratuluję! :) i oby maluszek rósł zdrów! a na płaski brzuchol przyjdzie jeszcze czas :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje! :) Myślę, że taki "powód" bez wątpienia wynagradza nieudane przedsięwzięcie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Haha no proszę! wyzwanie płaski brzuch zamieni się w inne;) zapewne bardzo męczące czasami, ale jak miło będzie usłyszeć taki głosik wołający "mama" ;) zdrowia dla was!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały wpis ! :)

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips