Kreatywne diy: jak zrobić cotton ball lights - pytania i odpowiedzi

Cottonki ciągle są niekwestionowanym hitem, nie tylko blogosfery ;) Zrobienie takiego łańcucha samodzielnie to świetna zabawa, polecam spróbować, zwłaszcza, że prezenty diy wykonane z myślą o danej osobie są zawsze w cenie :) Ja zrobiłam już kilka takich łańcuchów, nie tylko dla siebie, ale też dla rodziny i znajomych, w wersjach dopasowanych kolorystycznie pod gust obdarowanych osób. Sprawiłam im wiele radości, i wiem, że teraz, rok później, cottonki są ciągle w użyciu i rozświetlają ich domy :) Mój tutorial jak samodzielnie zrobić cotton ball lights ciągle wzbudza Wasze zainteresowanie i często dostaję pytania o różne szczegóły "produkcji". Postanowiłam zebrać odpowiedzi w jednym poście - mam nadzieję, że ułatwi to Wam pracę i zachęci do własnych robótek. Przy okazji dziękuję za wiele słów uznania i pochwał moich cottonków - bardzo miło jest mi je czytać ^_^ I zapraszam na sesję pytań i odpowiedzi :)


Jakiej grubości nici używam? 

Używam nici o grubości 30g i 100g. Wygodniej mi się robi nićmi grubszymi :) Wg mnie kulki z grubszej nici wyglądają też ładniej :) Poniżej na zdjęciu zobaczycie porównanie nici.


Na ile kul starcza jeden kłębek? 

Jeden kłębek 100g o długości 425m wystarcza mi na ok. 5-7 kul, w zależności od ich wielkości i gęstości splotu. Czyli na łańcuch składający się z 20 cottonków zużywam zazwyczaj 4 kłębki nici. 


Gdzie kupuję lampki? 

W okresie przedświątecznym lampki są dostępne w Jysku, Ikei, widziałam też w Lidlu, Biedronce i innych sklepach, ostatnio był ich prawdziwy wysyp ;) Jezeli komuś nie udało się ich kupić stacjonarnie, można też je dostać na Allegro i Ebay (pod hasłem led string light). W większości z ebaya wysyłka jest za darmo, jest lepszy wybór i ceny są bardziej przyjazne niż na allegro czy polskich sklepach internetowych, ale pewnie wysyłka trwa dłużej. W sklepach stacjonarnych kosztują zazwyczaj niecałe 20zł. 


Czy lepsze są łańcuchy led na baterie czy podłączane do kontaktu? 

Ja wolę takie na baterie, na przeźroczystym kablu. Są bardziej mobilne, można je położyć czy też powiesić wszędzie, nie jest się ograniczonym dostępem do kontaktu. W moich lampkach są te same baterie z zeszłego roku (zwykłe najzwyklejsze baterie paluszki, żadne Duracelle czy inne cuda ;)) i ciągle świecą, a w okresie zimowym zapalam je praktycznie każdego wieczoru ;) Poza tym koszt baterii jest naprawdę niewielki ;) 


Jaką lampki led mają barwę? 

W moich cottonkach zdecydowałam się na ciepłą barwę, ale myślę, że kulki w chłodnych kolorach mogą ciekawie wyglądać z zimnymi ledami. Dobierałabym je pod katem oświetlenia i wystroju w domu :) A propos, w Lidlu widziałam lampki w trzech barwach - ciepłej, zimnej i bodajże czerwonej... 

 
Jaka jest długość mojego łańcucha i jakie są odległości miedzy lampkami led? 

Cały łańcuch ma 2,3m, odległość między bateriami a pierwszą lampką to 40cm, a odległość między lampkami to 10cm.
 
Jakich balonów używam?

Zwykłych, klasycznych, niezbyt grubych. Kupuję je w paczkach po 100szt., są dostępne w sklepach z artykułami dekoracyjnymi, ślubnymi, na allegro etc.  


W jaki sposób osiągam z balona kształt kuli?

Nadmuchując balon od razu formuję go dłońmi. Nadmuchuję go też trochę bardziej, i delikatnie spuszczam z niego powietrze. Ewentualną asymetrię koryguję przy okręcaniu nitką. Jeżeli macie kłopot ze zwykłymi balonami, to można kupić takie na wodę, które mają kształt kuli, jednak zazwyczaj są droższe...  


Czy można użyć kleju Wikol? 

Sama nie używałam, ale wydaje mi się, że każdy klej do tapet, który robi się przejrzysty, da radę ;) Czytałam gdzieś, że sprawdza się również klej Magik. Wrzucam też podpowiedź Scrapnicy Pomysłów: "warto robić z kleju wikol wymieszanego w proporcji 1:1 z wodą. Wówczas do, np. wiadereczka z tak wymieszanym klejem, wrzucamy cały motek i mokrym kordonkiem owijamy baloniki. W ten sposób nie będzie błonek kleju na powierzchni kuli." Sama nie stosowałam tej metody, bo wydawała mi się trudniejsza i bardziej "brudna" - jak widzicie kręciłam kulki na tapczanie i nie wyobrażam sobie ciągłego wycierania rąk, gdy chciałam wstać, napić się etc. I mi te "błonki" po kleju nie przeszkadzają, a nawet sprawiają, że światło jest bardziej miękkie, rozproszone, łagodne... Ale dzięki za zasugerowanie innej metody - może komuś będzie ten sposób odpowiadać :) 


Czy mocuję w jakiś sposób lampki w kuli? 

Jeżeli wkładam kulki do jakiegoś naczynia to nie, po prostu "wtykam" ledy w kulki, w jak najmniejsze "dziurki" między nitkami. Zdarza mi się, gdy mam np. małe naczynie, że do jednej kuli wtykam dwie lampki ;) Ale jeżeli planuję powiesić gdzieś łańcuch, to tak - przyczepiam kulki cienką nitką, na okrętkę - zdecydowanie lepiej się trzymają i nie ma zagrożenia, że wypadną. 


 Jakie są kule po wyschnięciu - sztywne i twarde czy też miękkie ale zachowujące kształt? 

Pośrednie ;) Niezbyt twarde, ale też nie uginają się bardzo łatwo pod palcami. Ciężko mi je do czegokolwiek przyrównać ;) Hmm, może przypominają trochę wyschnięte liście :D


Ile czasu zajmuje mi zrobienie całego łańcucha? 

Na początku, zanim opanowałam technikę, to trochę to trwało. Po jednym łańcuchu dopracowałam metodę i teraz 20 kulek zrobię w ciągu jednego wieczoru, samo kręcenie zajmuje ok. 4 godzin, zależy jak bardzo interesujący film leci w trakcie ;) W międzyczasie przygotowuję też klej, a po "ukręceniu kulek" pozostaje tylko oblepić je klejem i wysuszyć - to ostatnie zajmuje ok. doby.  


Wiem, że ostatnio można dostać gotowe cottonki w Biedronce, były też w Netto... Ale mimo wszystko, naprawdę warto poświecić kilka godzin i spróbować zrobić cotton ball lights samemu - z moim tutorialem, w którym przeprowadzam Was przez cały proces krok po kroku nie będzie to trudne :) Nawet tzw. dwie lewe ręce dadzą radę, a jaka będzie radość z samodzielnie wykonanej ozdoby! Zapewniam Was, że ogromna!!! Za każdym razem, gdy spojrzycie na swoje kulki (wiem, jak to brzmi :p ;)), będziecie czuć zadowolenie z siebie i satysfakcję z wykonanej pracy :) A usta same będą się układały do szerokiego uśmiechu :D A jeżeli chcecie sprawić mi trochę radości, to pokażcie swoje dzieło na fejsie, instagramie, blogu - fajnie będzie, jak podlinkujecie mój post z instrukcją jak zrobić cotton ball lights i podeślecie mi linka, żebym mogła popodziwiać Wasze łańcuchy :) No i jeżeli jeszcze coś jest dla Was niejasne albo macie jakieś wątpliwości to piszcie, będę uzupełniać tego posta odpowiedziami na Wasze pytania :) Buziaki :*

10 komentarzy:

  1. genialnie to wygląda;)
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne te kule, może kiedyś sama spróbuję takie zrobić, zimowe wieczory długie, więc można poeksperymentować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy22:29

    Czy można zamiast kleju do tapet użyć kleju w tubce (np. Magic)?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też robiłam.:d
    I w weekend też wstawię podobny post.:D

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna robota :) piękny efekt

    OdpowiedzUsuń
  6. też robiłam i wyszła mi z tego niezła choinka ( do zobaczenia na mim blogu ) Twoje kolorki sa swietne moje wszystkie białe

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już robię 7 partię i mam z tego mega radochę :)) ja moczę kordonek w kleju i owijam dookoła balonika :) ostatnie wyszły mi troche miękkie i zastanawiam się co zrobić żeby były twardsze (balonik już przebiłam) - może masz jakiś pomysł? :)) pozdrawiam i zapraszam do siebie
    www.jestsobiemama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj zrobić domowy krochmal i ze spryskiwacza je potraktować, albo może coś pomoże lakier do włosów.....

      Usuń
  8. Witam, dziękuję za tutorial i rady. Mam pytanie, czy zamiast kupnego kleju taki domowy z mąki także się sprawdzi?

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips