LOTD: zimowa klasyka czyli czerwień i granat

5 komentarze
Witam Was serdecznie w Nowym Roku - oby przyniósł Wam wiele radości i miłości! U mnie rok 2016 będzie rokiem zmian, a w każdym razie tak się zapowiada, patrząc na mój ciągle powiększający się brzuch ;) Do porodu został mi miesiąc, a ja ciągle zerkam na niego z uczuciem zaskoczenia i niedowierzania ;) Jeszcze niedawno był prawie płaski, a teraz jest ogromny!!! I ciągle rośnie!!! Chociaż w sumie nie dokucza - przechodzę ciążę wyjątkowo dobrze... Zdarza się, że o nim zapominam, odruchowo próbuję się schylić albo przepuszczam kogoś ustawiając się bokiem (co jak się domyślacie nie załatwia sprawy, bo łatwiej mnie teraz przeskoczyć niż obejść ;)) Chociaż przyznam, że zdarza się to coraz rzadziej ;) Bo np. założenie butów to już jest zaawansowana gimnastyka ;) I znalezienie czegoś, co mogę bezproblemowo na siebie założyć i w co się mieszczę, co wystarczająco ociepla, nie uciska, jest wygodne, ładne i w czym wyglądam jak człowiek można porównać do jakiegoś sportu ekstremalnego. Zwłaszcza przy postanowieniu nie kupowania ubrań ciążowych! W dużej części mi się to udało - często nosiłam się luźno i teraz mieszczę się w wiele swetrów, sukienek i bluzek "sprzed ciąży". Np. w ten sweter z Reserved, który już pojawiał się na blogu i z którego mój B. śmieje się, że wyglądam teraz jak w tygrysie w 3D :D :D :D Okoliczności zmusiły mnie do złamania mojego postanowienia i sprawiłam sobie czerwony płaszczyk, który bardzo polubiłam i który wywołuje pozytywne uśmiechy i komentarze u obcych ludzi ;) I w którym i tak musiałam przesunąć guziki O_O Ale przynajmniej jest mi ciepło i mam nadzieję, że wytrzyma on jeszcze ten ostatni miesiąc ;) Bo potem to powinnam być mniejsza i mniejsza na wysokości brzucha, no i będę miała inne rzeczy na głowie ;) Mówią, że pojawienie się na świecie dziecka przewraca życie do góry nogami - z jednej strony trochę się tego boję, a z drugiej cieszę ;) Ale i tak ta mieszanka uczuć to pikuś w porównaniu z myślą, że lada moment będę mamą!!! Ciekawe, jak sobie poradzę...:)

Blogging tips