LOTD: etnicznie i aztecko w ciąży

Helou! W ferworze zmian i dostosowania dotychczasowego życia do pojawienia się Asi blogasek poszedł chwilowo w odstawkę. Staram się jednak umieszczać momenty z naszego życia na moich kontach na Facebooku i Instagramie, do których obserwowania serdecznie zachęcam :) Minęły już jednak dwa miesiące i powoli znajdujemy z Joann swój rytm, więc mam nadzieję wrócić do regularnego blogowania. Na początek wyszperałam na dysku swoje ostatnie ciążowe zdjęcia, zrobione na 4 dni przed porodem :) :) :) Brzuch miałam wtedy gigantyczny!!! Ratunkiem dla mnie była spódnica dżinsowa z pasem ciążowym plus wszelkiego rodzaju kardigany. Tutaj wybrałam taki w etniczne, azteckie wzory (moje ulubione ;)) w kolorach czarnym, szarym i wiśniowym. Sweter kupiłam w Lidlu, który czasami pozytywnie mnie zaskakuje swoimi kolekcjami ubraniowymi :) Zawsze też z ciekawością przeglądam ulotki Lidla, bardzo lubię ich tygodnie tematyczne! Mam swoje ulubione produkty, na które niecierpliwie czekam ;) Wracając do outfitu, to przez ostatnie miesiące ciąży zakładanie butów było prawdziwym wyzwaniem i tu sprawdziły się widoczne na zdjęciach workery ze skóry, które dorwałam w TKMaxx'ie. Ich zakup był kompletnie niezaplanowany, ale jestem z nich bardzo zadowolona. Są mega wygodne! Czasami takie impulsywne zakupy są najlepsze - często mam tak, że czegoś szukam miesiącami i nic, zero, null, nie mogę znaleźć wymarzonej rzeczy... A czasami przypadkiem wejdę do sklepu, bez żadnych planów zakupowych i eureka!, ideał uśmiecha się do mnie ze sklepowej półki, jakby czekał specjalnie na mnie :) Też tak macie?










5 komentarzy:

  1. Oj u mnie tak jest bardzo często. Już nie pamiętam kiedy poszłam do sklepu z konkretną listą zakupów.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy15:52

    Mam identyczny z lidla :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak jetem gdzieś w markecie i jak mi się podoba coś , ale to tak bardzo nigdy się nie zastanawiam , a może lepsza okazja się trafi.. nie.. kupuję, jak nie kupię to żałuję :) a często jak wrócę do sklepu, aby kupić to już nie ma i tylko apetyt pozostał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. anonim13:43

    Hej
    Masz inne zdjęcia tego cięcia? (http://www.thelifeness.pl/2013/07/diy-morska-woda-lokow-doda-przepis-na.htmlpierwsze zdjęcia) Potrzebuję na wzór dla fryzjera-chodzi o takie dość mocne wycieniowanie. Mogłabyś wkleić na bloga lub na coś w rodzju "imageshack" "wstaw org"??

    OdpowiedzUsuń

TALK TO ME :D

Blogging tips